Chociaż sam nieprzepadam za tym co robie ale niedam też obrażać tego środowiska w którym jestem, myślę jednak że każdy facet który uwaza sie za meszczyzne powinien odjebac zsw ale to juz inny temat.
No skoro to inny temat to wydzielam wątek.
Ja powiem tak: Mnie nie chcieli wrąbali mi kategorię D i wiąże się z tym niezła historia ale od wojska nie uciekałem. Jakby mi dali bilecik to bym poszedł do woja i tyle.
Wiek: 26 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 428 Skąd: Kalisz
Wysłany: Pon 17 Lis, 2008
Ja mam również kategorie A, od wojska nie uciekałem, za namową starych poszedłem na studia i WKU o mnie zapomniało. Ostatnio zastanawiam się nad praca jako zołnierz zawodowy, ale co z tego wyjdzie to sie zobaczy.
Jeśli o mnie chodzi, to wojsko dla mnie może zupełnie nie istnieć. A nawet nie powinno. Tym bardziej irytuje mnie jakiś nabór do woja. Jeśli już ktoś naprawdę o tym marzy, niech idzie. Bez przymusu. Ale powtórzę. Dla mnie wojsko nie powinno istnieć. Nie ma wojska -> nie ma wojen (bo kto niby ma walczyć). Ale za tym stoją duże pieniądze i równie wielka władza. A wiadomo, że kto władzę ma, nachapać chce się jak najwięcej.
Hm.. Chyba coś pogmatwałam :) No nic.
Wiek: 23 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 394 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008
Cały świat musi być na "trzy cztery" pokojowo nastawiony, bo jak kilka państw tylko by się rozbroiło, to reszta by je zjadła. Wojsko służy również do obrony.
Wiek: 19 Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 588 Skąd: Glajwitz city xD
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008
Lola napisał/a:
Nie ma wojska -> nie ma wojen (bo kto niby ma walczyć)
wiesz co jak by to było takie proste to już dawno ktoś by to opracował... jednak mam wrażenie, że to jest troche bardziej skomplikowane... jak by nie było wojska i tak by się znalazł ktoś kto by zrobił większą wojne niż teraz...
Dla mnie wojsko ok ale zawodowe, bo po co brać tam kogoś kto nie chce iść? Zawsze jak ktoś idzie gdzięś z własnej woli więcej z tego wyniesie....
Ale to nie zawsze jest tak. Mój znajomy nie chciał iść do wojska. Poszedł, bo musiał. No i juz z tego wojska wyjść nie chciał, bo tak mu się tam podobało. Kombinował na zawodowego, na jakieś misje gdzieś tam i proszę :) Gdyby nie poszedł (bo skoro nie chciał, a miał prawo wyboru czy iść czy nie) - nie dowiedziałby się co lubi naprawdę. I wyszło to na zdrowie - jemu i jego rodzinie.
_________________ "Patrz, tak się kończy Twój sen..."
Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2008 Posty: 1750 Skąd: Stettin
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008
Lola napisał/a:
Jeśli o mnie chodzi, to wojsko dla mnie może zupełnie nie istnieć.
Ostatni przykład, na gorąco. Teroryści w Indiach? kto ratuje ludzi? Wojsko... No ale przecież Lola twierdzi że jakby nie było wojska to nikt by ze sobą nie walczył. Właśnie ze nie. Bo gdyby nie było instytucji które by nie trzymały takich wałaśnie skurwysynów krótko za pysk to było by jeszcze gorzej. Także ja twierdze że wojsko jest jak najbardziej potrzebne. A wracając do poboru to myśle ze każdy facet powinien być przeszkolony bynajmniej z obsługi broni i uzbrojenia, tak w razie 'W'. Powtórze że naprawdw wkurwiają mnie wypowiedzi typu "Jebać MON", "nie pójde do wojska bo trepy to debile", nie wkurzają mnie takie wypowiedzi od rezerwistów ale od ludzi którzy nigdy nie byli wojsku, którzy maja szalone 16 lat i sa wielkimi buntownikami (niedotyczy Jagody). Generalnie to jest juz późno wiec kończe. Sierżant zostawił mi laptop z netem wiec stad moja obecnosc. Mam dyżur przez cały tydzień na PST (Park Sprzętu Technicznego) I jestem "Traktorzystą" (kierowca ciągnika ewakuacyjnego). A do wojska warto isc chociazby po to aby sobie postrzelać, albo jak ja miałem możliwośc wysadzić kostke trotylu co sprawilo mi ogromną frajde :D
Wiek: 19 Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 588 Skąd: Glajwitz city xD
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008
Jumbo napisał/a:
którzy maja szalone 16 lat i sa wielkimi buntownikami (niedotyczy Jagody).
czuje sie wyróżniona
Jumbo napisał/a:
Właśnie ze nie. Bo gdyby nie było instytucji które by nie trzymały takich wałaśnie skurwysynów krótko za pysk to było by jeszcze gorzej.
dokłądnie o to chodzi, a to wszystko przez mentalność ludzką, jeśli nikt nie stoi im nad głową to myślą że moga wszystko, chociaz to też można by wyeliminować niszcząsc jedną rzecz ale o to już mniejsza bo to inny temat,,, TAk więc wojsko być musi przynajmniej narazie, ale dalej obstajeprzy tym, że zawodowe...
Mówiłem, że życie to nie utopia. Ludzie to zwierzęta i tworzą stada, walczą o władzę terytorium. Nawet mrówki tworzą oddziały uderzeniowe i obronne a co tu mówić o ludziach. Jedyna różnica to taka, że my mamy większą świadomość swoich zachowań i widzimy ich bezsensowność (oczywiście nie wszyscy). W każdym bądź razie natury szybko się nie da zmienić.
Znam piosenkę już dobrych kilka miesięcy. Nawet było o niej głośno w tv. Faktycznie tak to jest z Polakami, często mają gdzieś wojsko ale jak przyjdzie co do czego to sobie nie pozwolą. Za bardzo cenimy sobie wolność.
Wiek: 19 Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 588 Skąd: Glajwitz city xD
Wysłany: Wto 02 Gru, 2008
I to bardzo bardzo...
A tą piosenkę tez już znam dość długi czas i też szczególnie zwróciłam uwagę na to porównanie do spartan, Polacy mają w sobie coś z tej zawziętośći
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum