XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
 Szukaj |  Użytkownicy | | Rejestracja |  Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Kara śmierci

Jaki jest wasz stosunek do kary śmierci ?
Jestem ZA!
58%
 58%  [ 99 ]
Jestem stanowczo przeciw!
29%
 29%  [ 50 ]
Nie mam zdania/nie wiem co o tym myśleć
11%
 11%  [ 19 ]
Głosowań: 168
Wszystkich Głosów: 168

Autor Wiadomość
Simon 
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1308
Skąd: Katowice
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

Broken Miru napisał/a:
Simon wydaje mi się że mimo wszystko taki sku*wiel powinien cierpieć bo tylko wtedy zrozumie naprawdę co zrobił, ktoś kto zabija moim zdaniem nie zdaje sobie sprawy z tego co to jest śmierć...


Primo: Po co chcesz, żeby zrozumiał skoro i tak umrze ? To nie jest potrzebne, tortury to nie jest sprawiedliwość.
Secundo: Ty też nie wiesz co to jest śmierć, nikt nie wie - bo nikt z nas oczywiście jeszcze nie umarł.
_________________


Podziwiaj moje wiązania wodorowe między zasadami dziwko!
Jeżeli spojrzymy na walkę z narkotykami z czysto ekonomicznego punktu widzenia, to rolą państwa jest ochrona karteli narkotykowych.
 
  Podziel się na:         
Broken Miru 
Na pewno offtopuje


Wiek: 19
Dołączył: 03 Sie 2010
Posty: 613
Skąd: Bytom
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

Tu nie chodzi o sprawiedliwość tylko o ukaranie ludzi którzy są w stanie zrobić takie sku*wysyństwo jakim jest zabicie kogoś...
_________________
Always look on the bright side of life...
 
 
  Podziel się na:         
Owca Inblack 
Rozkręca sie
Faszystka językowa


Wiek: 21
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 253
Skąd: Żary/Wrocław
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

Broken Miru napisał/a:
Tu nie chodzi o sprawiedliwość tylko o ukaranie ludzi którzy są w stanie zrobić takie sku*wysyństwo jakim jest zabicie kogoś...
A Ty jesteś takim samym sku*wysynem, jesli kogoś zabijesz, nawet gdy on wcześniej kogoś zabił. Idąc tym tropem, sędziów i wykonawców wyroków też trzeba byłoby zabijać, bo przecież byłoby to zabójstwo z premedytacją.

Jestem stanowczo przeciwna karze śmierci.
_________________
"...może po prostu dlatego, że wszyscy się mylą. Życie ludzkie jest pytaniem, a nie odpowiedzią. I do tego czasu, jeśli się tego nie zrozumie, nie można nic zrobić.
- A co trzeba zrobić, jeśli się to już zrozumie?
- Zastrzelić się."
 
 
  Podziel się na:         
outsider 
Forumowy prawiczek

Wiek: 18
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 49
Skąd: czewa
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

vin napisał/a:

No właśnie jeżeli chodzi o takie 'ciężkie' przypadki to resocjalizacja albo nie jest możliwe wcale albo bardzo, bardzo rzadko..

dla tego dałem w cudzysłowiu;] właśnie, czasami jest możliwa. Jak jest niemożliwa (tylko jak to ocenić?), to więzienie, w którym, chociaż częściowo skazany zarobi na swoje utrzymanie. A może w świetle nowszych odkryć okaże, że jednak osoba jest niewinna?
A może jeszcze ten skazany ,,poprawi się"? może.
Co do wykonywania... z czasem nawet hitlerowca sprawiało to pewien problem, dokładniej rozstrzeliwanie, miedzy innymi dla tego zaczęli budować komory gazowe.
 
  Podziel się na:         
zUe dazy 
Rozkręca sie

Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 171
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

Spór o karę śmierci, sprowadza się do pytania o podstawowe prawa człowieka, a mówiąc dokładniej o jego prawo do życia. Zatem trzeba by odpowiedzieć, czy jest ono czymś naturalnym i wrodzonym, czy też jest to jakieś gładkolice dziecię życia społecznego. Geneza pierwszego wariantu byłaby trudna do uargumentowania, deszcz ma w głębokim poważaniu czy wywoła powódź czy nie, każdego dnia niecne gołębie bombardują tysiące ludzi, zaś jakbyśmy chcieli legitymować swe prawo do życia przed lwem, to jedynym naszym osiągnięciem mogłaby być zgaga wielkiego kota. Z drugiej strony mamy umowę społeczną, która ogranicza się do eskalacji grup w celu wpier***lenia innym grupom. Jednak aby ludzie nie rzucili się sobie do gardeł potrzebne były jakieś umowy , które można utożsamić właśnie z prawami człowieka. Skoro żyjemy w jednym społeczeństwie, to jeżeli ty mnie nie zabijesz, to ja nie zabiję Ciebie. Owe pryncypia są warunkami wszelakich praw człowieka jak i życia społecznego. Gdy nam nie odpowiadają możemy je złamać, jednak musimy być świadomi, że ściągniemy na siebie gniew całej wspólnoty i tym samym zostaniemy banitą bez żadnych praw, w tym też prawa do życia. Oczywiście można tu krzyczeć, że zabicie takiego człowieka jest morderstwem, ale czy obrona starszej pani przed oprychem czyni z nas bandziora, albo czy odebranie włamywaczowi fantów czyni z nas złodzieja? Nie słyszy się takich głosów, a to dlatego, że sprawcy tych zbrodni pozbawili się owych praw o których wspomniałem wyżej.

Przejdźmy jednak do kwestii kary. Czy celowe zadawanie cierpienia przed śmiercią ma jakiekolwiek uzasadnienie? Czasem wystarczy jedna iskra by rozpalić oburzoną i pokrzywdzoną duszę. Płomień bestialstwa może z łatwością ogarnąć cały tłum podsycany przez coraz to bardziej wyrafinowane tortury. Jest to porażka człowieka, który dał sobą zawładnąć swej zwierzęcej naturze. Takie działanie ma więcej wspólnego z odwetem niż sprawiedliwością, jeżeli jednak owe pojęcia są tożsame, to posąg Temidy jest potrzaskany bardziej, niż mogłoby się wydawać.

A czemuż nie skazać człowieka na dożywocie? W przypadku tego wymiaru kary nie ma mowy o jakiejkolwiek resocjalizacji, bo i po co? Można by to porównać do zgaszenia pożaru w całym domu prócz piwnicy. Dorzucamy tam jakieś krzesełka, czy stoliczki, aby nie zgasło. Dym powoduje wieczne łzawienie, a my sami jesteśmy wiecznie przerażeni, czy też płomienie nie wydostaną się na zewnątrz i znów nie zmienią naszego życia w piekło. W przypływie szczodrości każdemu zwolennikowi tego rozwiązania mogę zafundować zapałki, aby (dosłownie) świecił przykładem;)
_________________
"Pijmy, pijmy, zapomnijmy, potem kolorowo śnijmy, wkrótce już i nas zabraknie może picie to ostatnie, ale póki jeszcze żyje nikt mnie w życiu nie przepije
 
  Podziel się na:         
vin 
Po co tyle piszesz ?


Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 1743
Skąd: Toruń
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011   

outsider napisał/a:
dla tego dałem w cudzysłowiu;] właśnie, czasami jest możliwa. Jak jest niemożliwa (tylko jak to ocenić?), to więzienie, w którym, chociaż częściowo skazany zarobi na swoje utrzymanie. A może w świetle nowszych odkryć okaże, że jednak osoba jest niewinna?
A może jeszcze ten skazany ,,poprawi się"? może.
Co do wykonywania... z czasem nawet hitlerowca sprawiało to pewien problem, dokładniej rozstrzeliwanie, miedzy innymi dla tego zaczęli budować komory gazowe.


Właśnie czy jest możliwa czy nie zależy to właściwie tylko od więźnia (przynajmniej na początku), bo podstawowym kryterium oceny tej możliwości jest jego chęć..jeżeli chęci owej nie ma to..choćby się ktoś 'zesrał' i był najlepszym specjalistą nic nie zrobi. I lepiej się z tym pogodzić, że nie zawsze resocjalizacja jest możliwa żeby nie ulec zbyt szybko wypaleniu zawodowemu. Pozostaje tylko kwestia jak takiego delikwenta 'namówić' do współpracy..ale to już nie ten temat ;-) .

Myślę, że dla każdego normalnego, zdrowego człowieka zabijanie stanowiłoby problem..a już na pewno wykończyło psychicznie.
_________________
życie nie pieści, pieśćmy się sami

<sex>

zero smutków, zero złości, wy***ane po całości ;)

Uwaga!Wszystkie linki, które tu wklejam otwieracie na własną odpowiedzialność :P

Głosujcie na Łydkę Grubasa na ZB <prosi> :P
 
 
  Podziel się na:         
Simon 
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1308
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2011   

zUe dazy podsumował pięknym wywodem to co chciałem w tym temacie powiedzieć. Pewnie gdybym był to Ja to znowu moderacja by mi posta wywaliła nie zważając na to, że Ja też wkładam w to swoją pracę i czas :-/

[ Dodano: Czw 14 Kwi, 2011 ]
Broken Miru napisał/a:
Tu nie chodzi o sprawiedliwość tylko o ukaranie ludzi którzy są w stanie zrobić takie sku*wysyństwo jakim jest zabicie kogoś...

Dla mnie spoko, pod warunkiem, że Ty i Tobie podobni będą takich ludzi torturować i zadawać im katusze przed śmiercią.
_________________


Podziwiaj moje wiązania wodorowe między zasadami dziwko!
Jeżeli spojrzymy na walkę z narkotykami z czysto ekonomicznego punktu widzenia, to rolą państwa jest ochrona karteli narkotykowych.
 
  Podziel się na:         
Broken Miru 
Na pewno offtopuje


Wiek: 19
Dołączył: 03 Sie 2010
Posty: 613
Skąd: Bytom
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2011   

Owca Inblack napisał/a:
A Ty jesteś takim samym sku*wysynem, jesli kogoś zabijesz, nawet gdy on wcześniej kogoś zabił. Idąc tym tropem, sędziów i wykonawców wyroków też trzeba byłoby zabijać, bo przecież byłoby to zabójstwo z premedytacją.


Nie tyle co z premedytacją, a jako kara za to co zrobili, ale rzeczywiście masz rację. Mimo wszystko zdania nie zmienię, uważam że kara śmierci jest jak najbardziej na miejscu i nie miałbym nic przeciwko wprowadzeniu jej w życie. Ale to jest tylko moje zdanie, i każdy ma prawo się z tym nie zgodzić...

Simon napisał/a:
Dla mnie spoko, pod warunkiem, że Ty i Tobie podobni będą takich ludzi torturować i zadawać im katusze przed śmiercią.


Pomimo tego, że mam postawę taką jaką mam, to nie oznacza, że sprawia mi przyjemność to, że zadam komuś ból. Chodzi tu tylko o ukaranie tak jak już napisałem wcześniej, a ludzi, którzy mieliby być "katami" i robili to z przyjemnością albo chociaż bez zahamowań, znalazłoby się wielu... Możliwe że się mylę, ale jak napisałem wyżej zdania nie zmienię...
_________________
Always look on the bright side of life...
 
 
  Podziel się na:         
outsider 
Forumowy prawiczek

Wiek: 18
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 49
Skąd: czewa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2011   

jeżeli chcecie karać w sensie cierpienia, 'katuszy' to myślę że jednak gnicie w więzieniu ze świadomością że już nigdy się nie wyjdzie może być gorsze niż śmierć.
 
  Podziel się na:         
Simon 
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1308
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 15 Kwi, 2011   

Broken Miru napisał/a:
Możliwe że się mylę, ale jak napisałem wyżej zdania nie zmienię...

"możliwe, że to co mówię nie ma żadnego sensu ale jestem argumento-odporny i dalej będę obstawał przy swoim!"

Mógłbyś być politykiem!
_________________


Podziwiaj moje wiązania wodorowe między zasadami dziwko!
Jeżeli spojrzymy na walkę z narkotykami z czysto ekonomicznego punktu widzenia, to rolą państwa jest ochrona karteli narkotykowych.
 
  Podziel się na:         
nikodemek 
Forumowy prawiczek

Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 26
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 12 Maj, 2011   

Uważam, iż kara śmierci mogłaby stać się świetnym straszakiem dla złoczyńców. Jednakże byłoby to ogromne wyzwanie dla organów ścigania. W momencie zaostrzenia kar każdy napad z bronią musiałby być przez złodzieja, bandytę wyjątkowo głęboko przeanalizowany. W rezultacie tacy ludzie musieliby włączyć myślenie. Myślenie wiąże się z pewną ewolucją, także sposobów napadania, kradzieży, wymuszeń. Wprowadzenie kary śmierci połączone z nieudolnością organów ścigania ( wielu obywateli na takową wskazuje) mogłoby poniekąd wywierać presję na kryminalistach by ci w bardzo szybkim tempie rozwijali się otwierając jednocześnie przed nimi drzwi do sklepów, banków, domów obywateli. Kara śmierci=TAK, ale tylko i wyłącznie połączona z odpowiednimi regulacjami prawnymi oraz rozwojem służb policyjnych. Proszę tylko nie pomylić rozwoju służb policyjnych z ich rozrostem. Nic bardziej mylnego. Należałoby jedynie usprawniać działanie.8-) Mimo chęci oddania z nawiązką osobą łamiącym w okrutny sposób prawo zwrócę uwagę, iż istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo wykorzystania możliwości definitywnego zlikwidowania człowieka do celów politycznych. Załóżmy, że pewien światły obywatel X dostrzegając nieudolność pewnego rządu Y będzie organizował ludność. By ta w ramach solidarnego działania sprzeciwiała się takiej polityce. Protesty, manifestacje, pobici pracownicy służb porządkowych. Kiedy człowiek powiedzmy nie ma co włożyć do garnka bardzo wyraźnie okazuje swoje niezadowolenie. Taki obywatel X na pewno zginie. W dodatku zgodnie z prawem. Jeśli będzie potrzeba prawnicy znajdą na niego paragraf, chociażby był w rzeczywistości świętym. Zrobią z niego gwałciciela, morderca, buntownika, złodzieja, oszusta. Bardzo prawdopodobne, iż na polecenie rządu Y. Ciężko będzie odwołać się obywatelowi X, np. po 5, 10, 15 latach o skrócenie kary czy uznanie nowo pozyskanych dowodów uniewinniających. Przecież takiego człowieka zabiją na podstawie kodeksu karnego w ciągu kilku dni od usłyszenia wyroku. Przemyślmy to.
Pozdrawiam.
 
  Podziel się na:         
zgadnij080 
Forumowy prawiczek


Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 38
Skąd: Koszalin
Wysłany: Sro 27 Lip, 2011   

Nikt się nie rodzi zły z natury. Każdy z nas jest potencjalnym zabójcą/gwałcicielem/złodziejem/narkomanem wszystko zależy od tego jak się życie potoczy. Takich ludzi trzeba rozsądnie resocjalizowac a nie zabijac. Jestem stanowczo przeciw.
 
 
  Podziel się na:         
majkes 
Forumowy prawiczek
zło!

Wiek: 27
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 19
Skąd: kujawy
Wysłany: Sro 27 Lip, 2011   

jeżeli ktoś świadomie bez skrupułów i bez szczególnych powodów z zimną krwią morduje to go nie zresocjalizujesz. z resztą termin resocjalizacja w Polsce nie istnieje. śmierc za śmierc!!!
 
  Podziel się na:         
FeSTeR 
Zakurwim dęsa ?
Thrash'em All


Wiek: 26
Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 2258
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: Sro 27 Lip, 2011   

Pora na rozkminke teraz. Czy ten Norweg (wszyscy wiedzą chyba o co chodzi) zasługuję na to, żeby resztę życia spędzić w "luksusowej" celi?

Moim zdaniem to żal kasy podatników na to żeby go codziennie karmić i prać ubrania.
_________________
YouTube
Demot

0===[:::::::::::::::::>
 
  Podziel się na:         
Staszq 
Forumowy prawiczek

Wiek: 21
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 3
Skąd: JarosLove
Wysłany: Czw 28 Lip, 2011   

Oj tam oj tam, co kto robi, jego rzecz. Jeśli jednak jest mowa o KARZE, to jak inaczej miałbyś go ukarać?

Wracając do tematu, śmierć nie rozwiąże problemu, bo co to za kara której praktycznie nie odczujesz ? (nie licząc stresującego oczekiwania na egzekucję)

Druga strona medalu, to czy faktycznie ktoś może stawiać się poniekąd w roli 'boga' i sądzić o czyimś życiu lub śmierci (to zabrzmi dziwnie, ale jakby się dokładniej przyjrzeć, w przyrodzie ciągle toczy się walka : łowca i ofiara, natural selection sweety, słabsze jednostki giną a pozostają silniejsze - wbrew pozorom, nie różnimy się zbytnio od ssaków, tylko rozumem jak co niektórzy twierdzą )

Tyle ile ludzi na świecie, tyle sposobów na rozpatrywanie zagadnienia ;-)
_________________
 
 
  Podziel się na:         
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group