Przesunięty przez: voo_doo Wto 21 Kwi, 2009 |
Rodzice pytają o Woodstock. |
| Autor |
Wiadomość |
zielonen
Forumowy prawiczek Kakałowy Szatan
Wiek: 23 Dołączyła: 27 Maj 2009 Posty: 13 Skąd: Turza Śląska
|
Wysłany: Czw 04 Cze, 2009
|
|
|
| no fakt że ekipę się znajdzie zawsze ale też nie wiadomo na kogo się trafi zawsze lepiej mieć swoja sprawdzoną ekipę niż kogoś na szybciora poznawać bo raz się uda a raz nie ja tak to widzę |
|
|
|
 |
DŻEMfan
Coś już napisał Od PW 2006 do śmierci
Wiek: 15 Dołączył: 26 Maj 2009 Posty: 90 Skąd: Krosno Odrzańskie
|
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009
|
|
|
Tak szczerze to na pierwszy Przystanek Woodstock radziłbym pojechac z córką to może i pani se przekona |
_________________ Nie mam nic oprócz czasu... |
|
|
|
 |
JackDaniels
Rozkręca sie Ja Pierdole Te Warianty Bo Z Zasady Jestem Anty

Wiek: 25 Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 129 Skąd: Okolice Łodzi
|
Wysłany: Czw 11 Cze, 2009
|
|
|
| DŻEMfan napisał/a: | Tak szczerze to na pierwszy Przystanek Woodstock radziłbym pojechac z córką to może i pani se przekona |
no cos ty wolnosc odebrac chcesz ???nic nie grozi niech jedzie samojedyna przeszkoda sa pociagi nie ukrywajmy |
_________________ George Bush To ściema ! Graja go Aktorzy |
|
|
|
 |
Ihacz
Forumowy prawiczek

Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 3
|
Wysłany: Sob 13 Cze, 2009
|
|
|
Kiedy jechałem na swój pierwszy woodstock rok temu byłem długowłosym 15latkiem, obowiązkowo w glanach i z kostką na plecach, generalnie rzecz biorąc tak zwanym "brudasem". Właściwie to sam się dziwię, że moja szanowna pani matka mnie wtedy puściła, ale ostatecznie jechałem z pełnoletnim kuzynem, więc po długiej dyskusji stanęło na tym, że jadę. Teraz oczywiście tez jadę i moi rodzice tym razem ze spokojem przyjęli wiadomość, że "W zeszłym roku było zajebiście, teraz też jadę.".
Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to na przystanku panuje pełna profeska, pomijając to, że ludzie naprawdę nie jadą tam żeby robić zadymy, to pokojowy patrol działa bez zarzutów. Zawsze oczywiście znajdzie się jakiś zagorzały fan alkoholu, ale nie stanowią oni takich problemów, które mogłyby nam zepsuć cały przystanek.
Co do warunków... No cóż, może nie jest fantastycznie, ale jeżeli ktoś nie boi się spania w namiocie, nie obawia się kurzu i piasku i nie wydaje mu się straszne, że jedyne źródło wody to kilka kranów to jest w porządku.
Właściwie to by było tyle o woodstocku z mojej perspektywy, a opieka dla młodych ludzi to właściwie chyba tylko dwie opcje:
a)życzliwi ludzie poznani w drodze na woodstock
b)znajomi, lub rodzina która też wybiera się na przystanek (byle nie rodzice - to psuje całą zabawę, znajoma jeździ z rodzicami i mówi, że to "masakryczna masakra") |
|
|
|
 |
Oliwicia
Rozkręca sie Pożeraczka żelek ^^.

Wiek: 20 Dołączyła: 12 Maj 2009 Posty: 118 Skąd: Skwierzyna
|
Wysłany: Sob 25 Lip, 2009
|
|
|
a ja powiem tak..
swój pierwszy Woodstock przeżyłam rok temu, miałam wtedy 17naście lat..
i nie było łatwo by dostać pozwolenie od rodziców, bo mieli obawy z tego względu, że w mediach się nasłuchali głupot, że to impreza meliniarska itd.,ale była szczera długa rozmowa, z twardymi argumentami.
Oczywiście nie jechałam sama bo ze swoim chłopakiem o rok starszym (bo jakbym miała sama jechać to w życiu by się na coś takiego nie zgodzili), który już wielokrotnie był na Woodstocku oraz znajomymi, więc rodzice dali się ubłagać jako tako na jeden dzień..
Gdy wróciłam i im opowiedziałam jak to jest faktycznie i w ogóle to zmienili zdanie co do Woodstocku
I co do Pani obaw to powiem tak, niech Pani puści córkę ze znajomymi jakimiś starszymi oczywiście albo z rodzinką a na pewno nie będzie to zła decyzja
Albo polecam by wybrać się z córką, ale dać jej nieco wolne pole i nie być nadopiekuńczym |
|
|
|
 |
|
|