|
Marchewkowe pole |
| Autor |
Wiadomość |
kostuch102
Forumowy prawiczek DAMJAN!!!
Dołączył: 05 Sie 2009 Posty: 10
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| Najlepsze jak zajumali im tablice z tira ;P pewnie ktoś sprzeda na allegro xD |
|
|
|
 |
Sywir
Coś już napisał

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2009 Posty: 57 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
Marchewkowe pole to najwieksza kicha jaka byla na woodstocku. Z 5 razy chcialem zrobic koraliki ale za kazdym razem albo byly ostatki albo nic nie bylo juz w ogole. Ludzie sobie po kilka robili i tacy jak ja nie mieli szans tego zrobic. Powinni wprowadzic ograniczenie jeden naszyjnik na jedno podejscie. Drugie, marchewek tez ani razu nie widzialem jak rozdawali ale mozliwe, ze tu tez mialem niefart. Co najgorsze i to, co najbardziej odrzuca mnie od wizji marchewkowego pola w przyszlym roku to ochroniarze. Nie wiem czym on rzucal, wygladalo jak zabezpieczenie ale perfidnie i z odraza na twarzy rzucal tym W tłum jakby byli jakas trzoda. Osobiscie tym gownem dostalem po twarzy. Ja pie**ole, brakuje mi slow zeby okreslic jak bardzo zrazilem sie do calego allegro i niekompetencji pracownikow. Dodatkowo podczas koncertow guano apes ochrona miala zupelnie w dupie co sie dzieje w okol. Ludzie poczatkowo wymalowali kutasy i inne ciekawe napisy na zbiorniku guzikow, a nastepnie przez 2 innych zostal totalnie oszczany.
Wiem, ze woodstock potrzebuje sponsorow. Nie podobala mi sie tak jebitna forma "DNIA ALLEGRO" i zaznaczania przy kazdej mozliwej okazji jakim sponsoringu allegro.pl ale rozumialem, ze bez kasy ani rusz. Jednak po tym co zobaczylem, mam nadzieje na znalezienie innego sponsora.
Na dzien dzisiejszy przez nich jestem w plecy jeden guzik :D |
| |
|
|
|
 |
Sister Midnight
Zakurwim dęsa ? [youtube]link[/youtube] !!

Wiek: 23 Dołączyła: 10 Lut 2009 Posty: 2191 Skąd: Paprykarzowo
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| hmm a ja tam byłam raz zobaczyć co i jak.. jakoś mi nie podeszło to co tam się działo i mnie tam więcej nie zobaczyli;] guzika też im nie dałam, bo jeszcze się do końca nie urwał;p |
_________________ – Co my, do cholery, robimy? Kompletnie nas popierdoliło!
– Wiem.. ALE I TAK JESTEŚMY ZAJEBISTE! |
|
|
|
 |
Milimetka
Forumowy prawiczek

Wiek: 24 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 38 Skąd: Sulejówek
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| Sywir napisał/a: | | Co najgorsze i to, co najbardziej odrzuca mnie od wizji marchewkowego pola w przyszłym roku to ochroniarz |
Ochrona była paskudna. Po pogo na clowfinger chciałam chwilkę odpocząć i usiadłam przy namiocie allegro. Natychmiast podbiegła ochrona i kazała mi "wypierdalać pół metra od namiotu". Inni nie mieli tyle szczęścia bo byli popychani, wyklinani i szarpani. Ja rozumiem, że bali się o namiot, że można było zachować odstęp ale czemu w taki sposób? Jak można kazać kobiecie "wypierdalać"? no ludzie...
A same marchewki były fantastyczne ;) W kolejkach po żarcie nie stałam, Kryszna mi nie smakowała więc cały woodstock żywiłam się marchewkami i piwem :) |
|
|
|
 |
Marisha
Konto Fikcyjne

Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 465 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| kostuch102 napisał/a: | | Najlepsze jak zajumali im tablice z tira ;P pewnie ktoś sprzeda na allegro xD |
:lol: |
|
|
|
 |
czymka
Lubi pieprzyć

Wiek: 23 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 394 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| łał, z allegro kilka razy wylazili zebysmy sie o namiot nie opierali, ale po kilku pielgrzymkach machneli na nas reka :roll: jakos nie mialam watpliwej przyjemniosci kontaktu z agresywnymi osobami po zadnej stronie, ani ze strony woodstockowiczów ani obslugi. |
|
|
|
 |
Sywir
Coś już napisał

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2009 Posty: 57 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
| Milimetka napisał/a: | | Sywir napisał/a: | | Co najgorsze i to, co najbardziej odrzuca mnie od wizji marchewkowego pola w przyszłym roku to ochroniarz |
Ochrona była paskudna. Po pogo na clowfinger chciałam chwilkę odpocząć i usiadłam przy namiocie allegro. Natychmiast podbiegła ochrona i kazała mi "wypierdalać pół metra od namiotu". Inni nie mieli tyle szczęścia bo byli popychani, wyklinani i szarpani. Ja rozumiem, że bali się o namiot, że można było zachować odstęp ale czemu w taki sposób? Jak można kazać kobiecie "wypierdalać"? no ludzie...
|
Ja sie oparlem po/w trakcie clawfingera o ten zbiornik na guziki. Podszedl do mnie lysy i tez powiedzial zebym sie odsunal na pol metra. Co prawda nie milo troche sie zrobilo ale to byl jego rozkaz od gory wiec no hard feelings. |
|
|
|
 |
|
|