|
Jarocin Festival 2011 |
| Autor |
Wiadomość |
HighwayToHell2
Coś już napisał

Dołączyła: 10 Cze 2011 Posty: 60 Skąd: ...
|
Wysłany: Sob 16 Lip, 2011
|
|
|
| Piwo za 6 złotych i chyba z wodą rozrobione, bo smak okropny i nawet nie brało po nim, a oczywiście na teren festiwalu swojego alko ani w ogóle żadnego picia nie można wnosić. Jedzenie też bardzo drogie. Sama kiełbasa za 12zł. Można sobie dokupić do niej bułkę za 1zł. Zespoły nie mogą dawać bisów. Ogólnie to nikt tej imprezy nie prowadzi. Nikt nie zapowiada zespołu. I w ogóle nie ma takiej atmosfery jak na woodzie. Każdy każdego ma w dupie. I więcej tam discojebów niż metali czy punków. Normalnie niektórzy chyba nie wiedzieli gdzie są. Jeszcze te ogrodzenia i ochroniarzy nawalone od nasrania i trochę... I niby gdzie ta wolność? Przereklamowany festiwal i tyle. Nastawiłam się, że będzie tam zajebista zabawa no bo w końcu to ten słynny Jarocin! A tam totalna stypa... |
_________________ Run to the hills, run for your lives
Run to the hills, run for your lives
Gdy miałem osiemnaście lat
rzuciłem dom , ruszyłem w świat,
zostałem narkomanem którym gardzi cały świat. |
|
|
|
 |
Vorathiel
Rozkręca sie

Wiek: 20 Dołączył: 13 Kwi 2011 Posty: 297 Skąd: Nowa Huta k.Krakowa
|
Wysłany: Sob 16 Lip, 2011
|
|
|
| Bo to jest płatny festiwal. : P Nie wiem czego się spodziewałaś, dawnego Jarocina juz dawno nie ma i nie będzie. : P A jak muzycznie? |
_________________ N.? M.? |
|
|
|
 |
HighwayToHell2
Coś już napisał

Dołączyła: 10 Cze 2011 Posty: 60 Skąd: ...
|
Wysłany: Sob 16 Lip, 2011
|
|
|
| Farben Lehre, Apocalyptica i Armia fajnie, ale czadu nie było;p To pewnie przez discojebową publiczność i brak tej atmosfery. Myslovitz z lekka smęciło... |
_________________ Run to the hills, run for your lives
Run to the hills, run for your lives
Gdy miałem osiemnaście lat
rzuciłem dom , ruszyłem w świat,
zostałem narkomanem którym gardzi cały świat. |
|
|
|
 |
żaba
Rozkręca sie łajza
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Cze 2011 Posty: 100 Skąd: ze wsi
|
Wysłany: Sob 16 Lip, 2011
|
|
|
| Podczas koncertu Armii grał Banan? :D Żałuję, że nie mogłam być, grani Legendę w legendarnym składzie, poza Stopą niestety. |
_________________ Well I stepped into an avalanche,
It covered up my soul. |
|
|
|
 |
michal220
Rozkręca sie

Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 109 Skąd: Znienacka
|
Wysłany: Nie 17 Lip, 2011
|
|
|
| Właśnie wróciłem. Było godnie, farbeni zlecieli mi tak szybko jakby ich koncert trwał góra 10 minut. Myslovitz....... Cóż zabrakło mi bisów i w setliście "Scenariusza....." |
|
|
|
 |
KACZMAR
Lubi pieprzyć Ten obcy

Wiek: 26 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 417 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Nie 17 Lip, 2011
|
|
|
| Właśnie wróciłem, było całkiem przyjemnie. Zwyczajem z lat poprzednich wejściówki na koncerty nie kupowałem, ale udało mi się być na koncercie Acid Drinkers. Po koncercie wyszliśmy ze znajomymi z pola koncertowego, bo uznaliśmy, że jest smętnie i drogo, o wiele lepsza zabawa jest na rowie. Jeśli ktoś nie ma ciśnienia aby obejrzeć kapelę na żywo, to według mnie kupowanie wejściówki jest zbędne. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Thunderpussy
Rozkręca sie

Wiek: 20 Dołączył: 07 Kwi 2011 Posty: 226 Skąd: z czwartorzędu
|
Wysłany: Pon 18 Lip, 2011
|
|
|
| HighwayToHell2 napisał/a: | | Piwo za 6 złotych i chyba z wodą rozrobione, bo smak okropny i nawet nie brało po nim |
Kilkadziesiąt metrów było do sklepów ('Kasztan' najlepszy), w których można było kupić chłodne piwko w normalnej cenie | HighwayToHell2 napisał/a: | | na teren festiwalu swojego alko ani w ogóle żadnego picia nie można wnosić |
Dlatego jak ktoś miał trochę rozumu w głowie, to pił w rowie albo na krawężniku, skąd doskonale było słychać muzykę, a po piciu wchodził sobie na teren festu
| HighwayToHell2 napisał/a: | | Sama kiełbasa za 12zł. Można sobie dokupić do niej bułkę za 1zł |
Jak wyżej, wystarczyło się przejść kawałek do sklepu. spacer dobrze robił, a i można było po drodze spotkać mnóstwo fajnych osób
| HighwayToHell2 napisał/a: | | Zespoły nie mogą dawać bisów. |
największa BREDNIA jaką słyszałem. Chyba każdy z nich bisował, niektóre nawet bardzo długo!!
| HighwayToHell2 napisał/a: | | I więcej tam discojebów niż metali czy punków |
Te diskojeby chodziły po ulicy przy festiwalu, ale na samym terenie ich nie było, bo opaski wstępowe były skrupulatnie sprawdzane
Ale fakt że obserwatorów i solarek było dość sporo, przyszli sobie pospacerować i ponarzekać na brudasów i pijaków
Ja byłem pozytywnie zaskoczony. Po prostu nastawiłem się na to, że jest to komercyjna impreza i nie będzie takiej swobody jak na woodzie. Nie było jednak wcale tak tragicznie jak myślałem.
Mi się podobało strasznie, jestem podekscytowany i już czekam na kolejną edycję :) |
|
|
|
 |
wojciecheu
Rozkręca sie Samotnik
Wiek: 21 Dołączył: 02 Sie 2010 Posty: 105 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro 20 Lip, 2011
|
|
|
Z kwejk.pl®:
Rzeczywiście pole buraczane nieopodal sceny cieszyło się niesamowitym zainteresowaniem festiwalowiczów. Jeszcze się w pełni nie zregenerowałem po Jarocinie, spotkałem starych znajomych i był przedni melanż. Dla mnie tegoroczny festiwal był ciekawszy niż zeszły, a to za sprawą Apocalyptici, Armii, Moskwy, Farbenów, Anti flag, Acid drinkers, Dżemu, Luxtorpedy no i Masturbatora :evil: . Z moich strat to spalona skóra, która jeszcze piecze, ale coraz mniej. Jakoś przeżyłem festiwal wcinając bułki i turystyczną z Biedronki. W tym roku poczułem się bardziej jak na woodstocku chyba za sprawą większego pola namiotowego no i ludzi. |
_________________ "As a rule I don't like suffering to no purpose. Suffering should be creative, should give birth to something good and lovely." Chinua Achebe |
|
|
|
 |
unu
Forumowy prawiczek

Dołączył: 08 Sie 2011 Posty: 34 Skąd: z rosomaka
|
|
|
|
 |
|
|