|
Wpadki Studenckie/ Uczniowskie |
| Autor |
Wiadomość |
PianA
Moderator chlap chlap

Wiek: 27 Dołączył: 11 Kwi 2008 Posty: 685 Skąd: ruda śląska, gliwice
|
Wysłany: Pią 19 Wrz, 2008
|
|
|
A my(ja i mój kupel) oddaliśmy babce(Ruda jest to fakt) projekt. I dziś się okazało że w raportach było napisane " Dzień klubowy- projekt do ryżej" a skąd to wiem. Ona nam powiedziała :P
normalnie w całej mojej karierze studenckiej nic podonie głupiego nie zdarzyło się mnie |
_________________ kochajmy się .............. niech takie zasilanie nowy świat zastanie.
www.myspace.com/pianers
http://www.lastfm.pl/user/pianissimus |
|
|
|
 |
Dezaprobator
Administrator

Wiek: 27 Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 1520 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią 19 Wrz, 2008
|
|
|
To jak kumpel kiedyś:
Podchodzi babka do kolegi taki dialog P- to Pani K- Kolega
P: Z kim macie zajęcia z Chemii Fizycznej ?
K: Z jakąś Popczyk chyba
P: Ja jestem Popczyk
Tutaj rozlega się śmiech całej sali.
K: Yyyyy to Panek tak panek :)
A drugie:
Nauczycielka oddaje sprawozdanie kumplowi, które wcześniej zassał z sieci oczywiście :)
- Ja rozumiem, że wam sie nie chce i szukacie gotowców w internecie ale żeby oddawać mi do sprawdzenia moje sprawozdanie to przesada...
A trzecie:
Zwrot sprawozdania:
Powód - Zły wydział wpisany w tabelce.
Kumpel oddał spr z neta i nie zmienił nazwy wydziału.... |
_________________
Gość jak masz na imię ? |
|
|
|
 |
KACZMAR
Lubi pieprzyć Ten obcy

Wiek: 26 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 428 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Pią 19 Wrz, 2008
|
|
|
Ja kiedyś w podstawówce stojąc przy tablicy udawałem, że chce wbic nóż w plecy mojemu wychowawcy. Wszystko było smiesznie dopóki sobie nie przypomniałem, ze wizytacja siedzi na końcu klasy :mrgreen:
A jeden z dobrych motywów jaki słyszałem to było jak mój kumpel dawał znak kolegą, że pani od historii wraca do klasy.
K: Idzie ta ślepa kurwa
P: Może i ślepa, ale nie głucha |
_________________
 |
|
|
|
 |
Dragosani
Forumowy prawiczek

Wiek: 22 Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 3 Skąd: Goleniów
|
Wysłany: Wto 08 Gru, 2009
|
|
|
Ja znam taką historię. Ze słyszenia, więc nie wiem czy autentyczna, ale ponoć tak.
Jakiś typ miał na studiach egzamin. Poszło mu, mówiąc krótko, do dupy. Więc postanowił zastosować ogólnie znana technikę "Pan da 3". Tyle że on, wykazując swoją ignorancję błagał wykładowce o 2... i oczywiście, ku swej chwilowej radości tą ocenę otrzymał. Potem został wyśmiany i już się nie cieszył. |
|
|
|
 |
zlamas
Rozkręca sie

Wiek: 23 Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 133 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009
|
|
|
Akcje z dyrektorką. Byłą trochę, niezrównoważona, miała zeza i generalnie jakaś dziwna.
Kiedyś, w gimnazujm jak nie było nauczycielki z kumplem wyszliśmy do okien, i zaczęliśmy w siebie pluć.. Po 5 minutach przychodzi dyrektorka co miała zajęcia piętro niżej i se bado: Patrzę przez okno, a tam piękna pogoda, bezchmurne niebo a i tak coś mi po parapecie kapie.
Albo jak sadziłem drzewka żeby podnieść ocene zachowania.
Dyrektorka: Skąd macie taki piękne brzózki?!
Kumpel: z działki mojej babci. Jechaliśmy aż do Gliwic po te drzewka!
D: o jezu, taki kawał to na pewno podniosę wam o 1,5 oceny z zachowania!
K: Dziękuję. I jechaliśmy brudni autobusem z łopatą i tymi krzakami. Zresztą sama pani widzi jak teraz wyglądamy.
D: o matko boska! To poczekajcie jeszcze chwilkę.
Po czym wróciła, dała nam po parę batonów, oranżadę i powiedziała, że jak skończymy sadzić to nie musimy wracać na lekcje.
A po drzewka byliśmy jakieś 500m dalej w lasku. |
_________________ rower to jest świat! :) |
|
|
|
 |
Dezaprobator
Administrator

Wiek: 27 Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 1520 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009
|
|
|
Miło, że odkopaliście ten temat.
Kumpel jak zawsze zassał sprawozdanie z neta no i powstawiał swoje wyniki i oddał.
Dostaje zwrot - powód złe czasowniki.
Okazało się, że to było wcześniej sprawozdanie dziewczyny i pozostawił zrobiłam, dodałam, wyliczyłam itd. |
_________________
Gość jak masz na imię ? |
|
|
|
 |
Aras666
Po co tyle piszesz ? Always look on the bright side of life! :)

Dołączył: 18 Sty 2009 Posty: 1632 Skąd: Z nikąd
|
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009
|
|
|
| mój kumpel chciał dzisiaj zdawać kartkówkę z niemca, dotyczącą słówek związanych ze zwierzętami, spytał się gościówki słowami "przepraszam... mogę dzisiaj zaliczyć zwierzęta?" :lol: gościówa się popłakała :P |
_________________ Have a nice day!
 |
|
|
|
 |
Kredka
Rozkręca sie Die in Hell!

Wiek: 19 Dołączyła: 20 Lip 2009 Posty: 264 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Czw 10 Gru, 2009
|
|
|
| Facet z religi z gimnazjum cos tam kiedyś mówił mówił i w ciągu tego jego mówienia padło `ja jako kobieta...` i coś tam dalej opowiadał :D |
_________________ Można żyć bez Kredki, ale smutno :D. |
|
|
|
 |
zlamas
Rozkręca sie

Wiek: 23 Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 133 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Czw 10 Gru, 2009
|
|
|
ostatnia akcja na zajęciach z wf:
Kumpel- Mam zwolnienie Pani magister.
Pani- O to bardzo fajnie.
K- a dzisiaj nie będę ćwiczył bo mam kolano wyje**ne
P- no dobrze.
I nikt nie zauważył. Dopiero jakoś po 10 min skapnęliśmy się, że kumpel powiedział tak do babki. |
_________________ rower to jest świat! :) |
|
|
|
 |
KACZMAR
Lubi pieprzyć Ten obcy

Wiek: 26 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 428 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Czw 10 Gru, 2009
|
|
|
Histori z podstawówki klasa 3-4.
Siedziałęm z dwoma kumplami na ławce koło szatni żeby oddać dziennik, podchodzi nauczyciel:
Pierwszy kumpel daje nauczycielowi dziennik
Ja daję nauczycielowi długopis
WFista pyta się trzeciego kumpla: A Ty co mi dasz??
Pierwszy kumpel nie wytrzymał i powiedział: Dupy
Nauczyciel też nie wytrzymał i wyje*ał kumplowi dziennikiem w głowe, tak że mu warge rozciął.
Ahh te piekne czasy stresowego wychowania. Szoda, że teraz za takie coś nauczyciel pewnie by odpowiedział: nie dziękuję, poprosze coś innego :roll: |
_________________
 |
|
|
|
 |
allan
Rozkręca sie
Dołączył: 17 Mar 2009 Posty: 113 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 10 Gru, 2009
|
|
|
moj kumpel byl zagrozony z polaka na koniec drugiej klasy liceum i zeby zaliczyc rok musial odpowiedziec z jakiegos tam dzialu. kumpel sie elegancko nauczyl poszedl do odpowiedzi odpowiada spiewajaco i nauczycielka zadaje mu juz ostatnie pytanie z dzialu ktorego akurat sie nie uczyl bo uznal ze z tego to na bank go nie zapyta. zadala mu to pytanie a kumpel - "o kurwa...."
nauczycielka- słucham?!
kumpel- a nie nic , tak tylko glosno mysle
:mrgreen:
przepuscila go |
|
|
|
 |
dumdidum
Forumowy prawiczek
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Lip 2010 Posty: 27 Skąd: daal
|
Wysłany: Czw 15 Lip, 2010
|
|
|
| ja pamiętam jak kiedyś w podstawówce, czekaliśmy na przyjście nauczyciela, połowa biegała, ktoś coś majstrował, a dwóch moich kolegów ganiało się i biło na żarty, nagle jeden z nich uciekł za drzwi, a ten za nim... myślał, że to kolega i kopnął prosto w jaja naszego nauczyciela od historii !:D:D |
_________________ Paula jestem :) |
|
|
|
 |
Mazu
Rozkręca sie Rude i wredne :]

Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2009 Posty: 108 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią 16 Lip, 2010
|
|
|
Pierwsza klasa liceum, początek września, chemia. Kumpel dosiada się do ostatniej ławki do jakiejś dziewczyny. [K - kumpel, D - dziewczyna]
K: Cześć, jestem Mateusz, będziesz z nami do klasy chodzić?
D: Nie, jestem tu na praktykach.
Sprawdzian z matmy, kumplowi nie wyszło zadanie i znalazł błąd w tekście. No to zaznaczył kółeczko i strzałkę "Znalazłem błąd". Później nauczycielka oddaje sprawdzian, a kumpel w rozwiązaniu innego zadania też ma zaznaczone kółeczko i podpis "Ja też."
Pamiętam też, miałam fajnego WOSistę w gimnazjum, który właściwie nie prowadził lekcji, tylko rozmawiał z nami na różne tematy. I całe gimnazjum na jego lekcjach raczej przysypiałam, grałam takie słodkie ciche niewiniątko, pod koniec trzeciej klasy mieliśmy wycieczkę klasową, było ognisko, dość ciemno, no i na ławce siedziałam koło kumpeli i wstałam upiec sobie kiełbaskę, a kumpel, którego nie lubię zajął moje miejsce. Wróciłam i taka oburzona do niego mówię "Spierdalaj", a okazało się, że obok niego siedział ten WOSista i dyrektorka. Ale mimo późniejszej uwagi za "wdzięk i bezpretensjonalność" od niego (rzucanie się woreczkiem foliowym na lekcji) i tak miałam zachowanie wzorowe.
Dyrektorka też była świetna. Nie uczyła nas żadnego przedmiotu, byliśmy najgorszą klasą i często przychodziła do nas w trakcie lekcji i rzucała przekleństwami.
Małe zajście z tym WOSistą: Koniec roku, wahała mi się ocena.
- Powiedz mi co wiesz.
- Nie wiem co wiem.
- To chyba Sokrates.
- Sokrates mówił 'wiem że nic nie wiem', ja mówię, że nie wiem co wiem.
I postawił mi piątkę
Koleżanka miała dość spory dekolt, zadzwonił dzwonek na lekcję, podchodzi do nas młody anglista i tak perfidnie przez 5 sekund gap koleżance w dekolt, a potem "Yyyy, otworzysz salę?" Do tego jeszcze na tej lekcji usiadł specjalnie na środku sali na krześle, aby mieć na nią widok |
|
|
|
 |
atyta
Rozkręca sie wypiłam szampon i jestem piana!

Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 174 Skąd: nie Sulęcin
|
Wysłany: Pią 16 Lip, 2010
|
|
|
moj chlopak opowiadal mi co robil z kumplami w podstawowce to wlos sie na glowie jezy
min
-rzucali do pokoju nauczycielskiego petardy
-jeden z kolegow narobil numer 2 do kwiatka w klasie i postawil go na biurku nauczycielki
-taka melodyjke z kartek wlozyli nauczycielce do biurka tak zeby nie mogla znalezć i cala lekcje gala sobie w najlepsze doprowadzajac nauczycielke do szalu
teraz wiecej nie pamietam ale cala masa tego byla xD
i nie obie bledow tylko jeden klawisz mi wysiadl domyslicie sie ktory xD
[ Dodano: Pią 16 Lip, 2010 ]
ah jeszcze ukradli sobie klucz od klasy na przewach sie zmykali i palili fajki xD normalnie masakra ale doby człek z niego wyrosl na szczescie xD
[ Dodano: Pią 16 Lip, 2010 ]
koca a zdazalo wam sie do nauczyciela niechcacy powiedziec MAMO lub TATO? xD |
_________________ nie to co teraz tylko głupie miny
wytrzeszcz wytrzeszcz z nadprodukcją śliny! |
|
|
|
 |
Jorguś
Lubi pieprzyć Jorgus89

Wiek: 22 Dołączył: 29 Sty 2010 Posty: 346 Skąd: Nowy Sącz
|
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010
|
|
|
| Bylem w 3 liceum i miałem religie a księdza to ja nie trawiłem i on mnie zresztą tez:) jest sobie lekcja i on mi coś głupio przygadał już nie pamiętam co. To ja i w złości i w żartach powiedziałem mu "jak mój tata wyjdzie z więzienia to inaczej pogadamy" on najwyraźniej nie potraktował tego jako żart i poszedł do dyrektora;/ A dyrektor oczywiście kazał wezwać rodziców na spotkania. Pech niesamowity chciał ze akurat mama nie mogla i na spotkanie przyszedł Tata:) Jakie było wielkie zdziwienie księdza jak go zobaczył:D A jakie było wielkie moje zdziwienie jak musiałem wszystko przy nim powtórzyć co powiedziałem;/;/ Skończyło się na naganie od dyrektora i niezłego opierdol... w domu. Oto taka moja mała historia było ich dużo dużo więcej ale tą najbardziej wspominam:D |
_________________ Bez Piany dzien Zjebany :D:D |
|
|
|
 |
|
|