| XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
|
 |
Szukaj |
Użytkownicy |
| Rejestracja |
Zaloguj |
|
|
|
Dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010
|
|
|
Kto był w wojsku to zjarzy
- Tato tato, niech słoniki jeszcze pobiegają.
- Ale słonki są już zmęczone.
- Tato, tato proszę...
- Ale one już naprawdę nie dają rady...
- Tatku...
- No dobrze. Kompania! Jeszcze cztery okrążenia! |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Aras666
Po co tyle piszesz ? Always look on the bright side of life! :)

Dołączył: 18 Sty 2009 Posty: 1631 Skąd: Z nikąd
|
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010
|
|
|
| nie byłem w wojsku i rozumiem xD |
_________________ Have a nice day!
 |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010
|
|
|
To też jest zajebiste:-D
Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wqrwiać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego:
- Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Koleś w pasażerce coraz bardziej wnerwiony po którejś tam sugestii by się żołnierzyk odstosunkował w końcu proponuje:
- Oki deltatangocharliecośtam. Teraz wykonam taki myk ale jak go nie powtórzysz - na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał więc to Ty napiszesz to na swoim kadłubie i wódeczka, panienki itp. na Twój koszt!
- Uwaga zaczynam, to się nieco odsuń!
Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce:
- Dobra skończyłem.
- A co to kufa miało niby być?!?
- Byłem się odlać. |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
vin
Typowy spamer

Wiek: 22 Dołączyła: 20 Lut 2010 Posty: 1358 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010
|
|
|
| FeSTeR napisał/a: | Kto był w wojsku to zjarzy
- Tato tato, niech słoniki jeszcze pobiegają.
- Ale słonki są już zmęczone.
- Tato, tato proszę...
- Ale one już naprawdę nie dają rady...
- Tatku...
- No dobrze. Kompania! Jeszcze cztery okrążenia! |
ja nie byłam w wojsku, ale jak byłam mała to wiele razy słyszałam ten dowcip. no i jak mnie ojciec zabierał gdzieś to się podobnie zachowywałam jak te dzieci :mrgreen: |
_________________ życie nie pieści, pieśćmy się sami
|
|
|
|
 |
kamil90
Rozkręca sie
Wiek: 21 Dołączył: 08 Cze 2010 Posty: 115 Skąd: zielonka
|
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010
|
|
|
hitler przyjeżdża na inspekcje do auszwic żydzi poustawiani w równych grupach trwa inspekcja, nagle Hitler do Hansa:
-hans, hasn strzelmy sobie po setne
-nie mein furer nie mogę mam dużo pracy w dniu dzisiejszym
-no hans hans strzelmy sobie po setce co co swojemu furerowi odmówisz?!
-no dobra ale tylko po jednej
hans odrwaca się do żydów:
-200 żydów wystąp! |
_________________ Bóg zawsze stoi po stronie wielkich batalionów |
|
|
|
 |
kijana
Moderator Tępe ch*je

Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2008 Posty: 700 Skąd: Trzebiel
|
Wysłany: Sob 19 Cze, 2010
|
|
|
Spotyka się dwóch pedałów nad jeziorem i jeden pyta drugiego:
- Jaka woda?
-ch*jowa
- No to skacze na dupkę
Ps. daho gdzieś na poprzedniej stronie opowiadałem ten kawał :D
jak było, to usuwam //dahomej |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Wto 22 Cze, 2010
|
|
|
Julia jak zwykle wyszła na balkon.
Czekała na niego z utęsknieniem. Wiatr smagał jej włosy, a poliki rumieniły się na słońcu.
Czuła, że za chwilę, kiedy przyjdzie, jej świat ponownie się zmieni. Nabierze wszystkich kolorów. Słowiki znów zaczną śpiewać i każdy poczuje to co ona.
On jednak nie przychodził. Julia zaczynała się niepokoić. Przecież zawsze przychodził. Może coś się stało pomyślała.
Nadzieja w jej sercu powoli zaczęła wygasać. Świat znów stał się czarno-biały, a śpiew słowików zamienił się w kraczenie wron.
Westchnęła głęboko i ostatni raz spojrzała w dól. Jego nie było.
Z goryczą w sercu odwróciła się i powoli zaczęła opuszczać balkon.
W ostatniej chwili jednak usłyszała kroki a do jej uszy dobiegł jego słodki głos.
- Pani Julio! RENTA! |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Baton
Lubi pieprzyć Wal sie na ryj

Wiek: 25 Dołączył: 22 Mar 2009 Posty: 514 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010
|
|
|
Kilka szortów zasłyszanych w barze:
-Kto to murzyn w garniturze?
-Oskarżony
-Murzyn na rowerze?
-Złodziej
-Dlaczego w Rumunii nie ma łabędzi ?
- Bo Rumuni szybciej dopływają do chleba.
Czemu na rumuńskim weselu podaje się tort z gówna?
-Żeby odpędzić muchy od panny młodej.
[ Dodano: Pią 02 Lip, 2010 ]
Jeszcze 1 rozpierdalający mi się przypomniał:
Wracam mała dziewczynka ze szkoły, wchodzi do pokoju
patrzy a tam jej chomik cały we krwi i oklejony taśmą.
Biegnie z krzykiem do taty:
-Tato, tato! Co się stało z moim chomikiem?!
-Pękł jak go ruchałem. |
_________________ ... |
|
|
|
 |
atyta
Rozkręca sie wypiłam szampon i jestem piana!

Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 174 Skąd: nie Sulęcin
|
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010
|
|
|
jedzą dwie swinie przy korycie
nagle jedna zaczyna rzygac do koryta na co druga mowi:
-nie dolewaj i tak tego nie zjemy! |
_________________ nie to co teraz tylko głupie miny
wytrzeszcz wytrzeszcz z nadprodukcją śliny! |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010
|
|
|
Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. Na drugi dzień sprawdza prace.
Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego - mówi do Jasia.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!" |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
atyta
Rozkręca sie wypiłam szampon i jestem piana!

Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 174 Skąd: nie Sulęcin
|
Wysłany: Pią 09 Lip, 2010
|
|
|
Dlaczego cygan wstaje o 5tej rano?
Zeby sie móc dłużej opierdalac
xD |
_________________ nie to co teraz tylko głupie miny
wytrzeszcz wytrzeszcz z nadprodukcją śliny! |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
|
|
|
Zły pedał trafia do piekła. Belzebub po kuszeniach na ziemi wraca do piekła.Tam zimno i kotły wygaszone. Pyta napotkanego diabła:
- Czemu kotły się nie palą?!!!
- Spróbuj się schylić po drewno... |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Wojmir
Forumowy prawiczek
Dołączył: 15 Cze 2010 Posty: 19 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 11 Lip, 2010
|
|
|
Rozmawia murzyn z ojcem swojej przyszlej zony:
-nie dam ci mojej corki jestes za biedny-powiedzial ojciec
-kali zarobi-powiedzal murzyn
-musisz miec porszaka
-kali kupi
-musisz miec metrowego ch*ja
-kali utnie:D |
|
|
|
 |
Ciasteczkowy
Coś już napisał Świnia orwellowska

Wiek: 23 Dołączył: 10 Lip 2010 Posty: 55 Skąd: się biorą dzieci? :)
|
Wysłany: Pon 12 Lip, 2010
|
|
|
Rozmawiają dwie dziewczynki:
-Wiesz, mój tata ma dużego siusiaka-powiedziała jedna.
-E tam, mój ma małego ale tak samo boli.
Idzie dwóch pedałów po torach. Nagle jeden się odwraca i mówi do drugiego:
-Te, pociąg.
-Ty sam se chuju pociąg-odpowiedział drugi.
Podchodzi pedofil do dziewczynki bawiącej się w piaskownicy i mówi:
-Czy dasz się pogłaskać po buźce za lizaka?-pyta.
-Pewnie.
-A czy za torbę lizaków dasz się pogłaskać po pupci?
-A dam.
Na drugi dzień dziewczynka opowiada o zdarzeniu koleżance:
-Wiesz, poznałam wczoraj fajnego faceta. Trochę starszy...ale zanim mnie wyrucha, to ja cukrzycy dostane! :evil: |
_________________ http://www.youtube.com/wa...feature=related
Sztywny Pal Azji-Przepraszam |
|
|
|
 |
KATA
Coś już napisał kotów kat ma oczy zielone

Wiek: 24 Dołączyła: 29 Wrz 2008 Posty: 78 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Czw 15 Lip, 2010
|
|
|
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku:
- Co ten facet robi w moim łóżku?!
- Cuda, cuda .....
Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
- No i jak wam się, Kaśka, układa?
- Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Już ja z nim pogadam!
Jak zapowiedział, tak zrobił.
- Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara ci pokażę.
Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
- Masz i świeć!
Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz już jak?
- Wiem!
Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca.
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić?
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta.
Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i wola:
- Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał z siebie wydusić:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? Zatem pij to kur*****e piwo z jeb****o zmrożonego kufla i żryj te pier*****e przystawki!!! Jesteś teraz, do ciężkiego ch**a żonaty i nigdzie k***a nie wyjdziesz!!! Pojąłeś, sk*rwysynu!?
Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni
- Jędruś mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
- Co ty niemożliwe
- No choć zobacz
- Nie mam czasu mam pełno pacjentów
- No chodź na chwilę
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa całkiem normalna:
- No przecież normalna
Ginekolog:
- No, ale spróbuj...
Pewnej nocy mały chłopiec przyłapał rodziców podczas seksu i zapytał:
- Tato, co robisz mamie?
Ojciec na to:
- Synku, wkładam malutkie dziecko w mamę.
Następnego dnia ojciec wraca z pracy i patrzy, a jego syn siedzi na ganku i płacze. Ojciec siada obok niego i pyta, co się stało. Chłopiec na to:
- Wiesz tato, wczoraj w nocy włożyłeś mojego malutkiego brata w mamę, a dziś rano przyszedł mleczarz i go zjadł. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|