| XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
|
 |
Szukaj |
Użytkownicy |
| Rejestracja |
Zaloguj |
|
|
|
Dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
Jebanana^^,
Lubi pieprzyć No Pasaran
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Knurów
|
Wysłany: Sob 20 Mar, 2010
|
|
|
Przychodzi pół baby do lekarza i mówi: "ba."
ten kawał rozwala mnie od 2 tygodni. Oo :D |
_________________ Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat! |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Nie 21 Mar, 2010
|
|
|
Idzie facet koło śmietnika, patrzy - a tu leży baba. Podchodzi do leżącej baby, szturcha ją nogą. Baba poruszyła się. Facet ogląda ją z każdej strony, wreszcie mówi:
- E! Baba, powiedz aa!
- Aa.
Facet podszedł z drugiej strony i mówi:
- E! Baba, powiedz be!
- Be.
- Nic z tego tego nie rozumiem, ktoś całkiem dobrą babę wyp***dolił na śmietnik... |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Dahomej
Moderator vel.Grześ
Wiek: 22 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 1274 Skąd: RioDeŚwiebodzineiro
|
Wysłany: Pon 22 Mar, 2010
|
|
|
Przychodzi kobieta do apteki i mówi aptekarzowi, żeby jej sprzedał coś na gorączkę dla córki. Aptekarz się pyta "Jak wysoką?", a kobieta mu na to " metr pięćdziesiąt."
:lol: |
_________________ Idzie Jasiu przez las, patrzy, a tu podkowa. Podnosi, obraca, a tam koń. |
|
|
|
 |
Jumbo
Fuck Yeah!

Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2008 Posty: 1750 Skąd: Stettin
|
Wysłany: Wto 23 Mar, 2010
|
|
|
Z pamiętnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:
Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie
zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
wódkę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Wto 23 Mar, 2010
|
|
|
- W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu:
- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami!
- Wiem. To nasza najlepsza broń bakteriologiczna!
[ Dodano: Sob 27 Mar, 2010 ]
Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać. |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
harry
ShoutBox no przychódź.

Wiek: 24 Dołączył: 17 Sie 2008 Posty: 834 Skąd: Trzebiel wieś
|
Wysłany: Sro 31 Mar, 2010
|
|
|
ył sobie kadłubek. Postanowił, że zostanie pływakiem. Poszedł więc do biznesmena by ten postawil na niego cały swój majątek podczas wyścigu. Biznesmen wyśmiał go, mówiac ze kadłubek nie ma szans wygrac bo nie ma rączek i nóżek. Kadłubek powiedzial, ze jedyne czego potrzebuje to popchnięcie go na starcie. Więc nadszedl czas zawodów, wszyscy zawodnicy sa już w wodzie. Na sygnał wszyscy ruszaja a biznesmen popycha kadłubka. Nagle ten zaczyna tonąć, więc go wyciągneli. Wkurwiony biznesmen sie pyta:
- Ej kadłubek co odjebałeś? kurwa stacilem przez Ciebie caly majatek!!!! Dlaczego nie zacząłes płynac?
A kadłubek na to:
- Nie wiem.
SKOPIOWALEM Z FORUM NASZYCH PRZYJACIOL BO NAWET MI SIE SPODOBAL :D
kopiujesz od naszych przyjaciol,a prawie to samo jest u nas w bardzo specyficznych ;-)pozdrawiam i błogosławie /niez |
_________________ pierdłem, rzygłem i wyszłem bo drzewa naniese. |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Sro 31 Mar, 2010
|
|
|
| ja znam z zakonczeniem: "A kto do cholery załozył mi czepek?" |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Kredka
Rozkręca sie Die in Hell!

Wiek: 19 Dołączyła: 20 Lip 2009 Posty: 264 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010
|
|
|
| z `nie wiem` jest lepsze niz z tym czepkiem XD |
_________________ Można żyć bez Kredki, ale smutno :D. |
|
|
|
 |
Alien
Typowy spamer ...

Wiek: 26 Dołączyła: 23 Wrz 2008 Posty: 1306 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010
|
|
|
| harry napisał/a: | ył sobie kadłubek. Postanowił, że zostanie pływakiem. Poszedł więc do biznesmena by ten postawil na niego cały swój majątek podczas wyścigu. Biznesmen wyśmiał go, mówiac ze kadłubek nie ma szans wygrac bo nie ma rączek i nóżek. Kadłubek powiedzial, ze jedyne czego potrzebuje to popchnięcie go na starcie. Więc nadszedl czas zawodów, wszyscy zawodnicy sa już w wodzie. Na sygnał wszyscy ruszaja a biznesmen popycha kadłubka. Nagle ten zaczyna tonąć, więc go wyciągneli. Wkurwiony biznesmen sie pyta:
- Ej kadłubek co odjebałeś? kurwa stacilem przez Ciebie caly majatek!!!! Dlaczego nie zacząłes płynac?
A kadłubek na to:
- Nie wiem. |
Był już prawie, że identyczny kawał, tyle że z buldogiem i wyścigami z hartami :P I buldog na końcu też nie wiedział, czemu przegrał ;) |
_________________ "Patrz, tak się kończy Twój sen..." |
|
|
|
 |
Dahomej
Moderator vel.Grześ
Wiek: 22 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 1274 Skąd: RioDeŚwiebodzineiro
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010
|
|
|
Benedykt XVI ma za chwilę poprowadzić kazanie na placu św. Piotra i szuka kartki z treścią tegoż kazania. Wołają go, ten ze stosem kartek wychodzi do ludzi, wybiera jedną i przemawia:
"Polacy z Westerplatte, poddajcie się. Nie macie żadnych szans!"
Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść
za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak
samo robił on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
M: o Boże, o mój Boże! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami !
Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy. Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp...dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił. Chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz! |
_________________ Idzie Jasiu przez las, patrzy, a tu podkowa. Podnosi, obraca, a tam koń. |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Pon 05 Kwi, 2010
|
|
|
Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych.
Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki stają Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales.
Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46!
- Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić.
Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez.
- I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr.
- I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIERDALAMY!!!
[ Dodano: Pon 05 Kwi, 2010 ]
Dobre rady na każdy dzień:
1. Jeżeli dławisz się kostką lodu, to napij się szklanki wrzątku. Proste! Ciało obce natychmiast samoczynnie zniknie.
2. Aby uniknąć skaleczeń podczas krojenia warzyw, poproś kogoś innego, aby je trzymał, podczas gdy ty będziesz bezpiecznie ciął dalej.
3. Unikaj kłótni o deskę w toalecie, korzystaj z umywalki.
4. Osoby z nadciśnieniem - wystarczy się skaleczyć i krwawić przez kilka minut, obniżając tym samym ciśnienie w żyłach. Pamiętajcie, aby używać stopera lub kuchennego minutnika
5. Jeżeli trapi cię nieprzyjemny kaszel, zażyj dużą dawkę środków przeczyszczających. Będziesz się bał zakaszleć ponownie.
6. Pamiętaj, że każdy wydaje się być normalny dopóty, dopóki tego kogoś nie poznasz bliżej.
7. Jeżeli nie jesteś w stanie naprawić czegoś za pomocą młotka, to pewnie
masz do czynienia z usterką elektryczną.
[ Dodano: Pon 05 Kwi, 2010 ]
Młoda kobieta zrobiła zakupy w supermarkecie i stojąc przy kasie ma następujące artykuły w koszyku: mydło, szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, bochenek chleba, litr mleka, mrożoną pizzę i jogurt. Kasjer przygląda się kobiecie, uśmiecha się i mówi:
- Samotna, co?
Kobieta uśmiecha się nieśmiało i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadł?
- Bo jest Pani taka brzydka. |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Dahomej
Moderator vel.Grześ
Wiek: 22 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 1274 Skąd: RioDeŚwiebodzineiro
|
Wysłany: Sro 07 Kwi, 2010
|
|
|
- Jak wygląda Kaczyński w spodniach Giertycha?
- Przez rozporek...
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekł pieczywo nienadające się w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i postanowili uradzić co z nim zrobić...
Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą wymyśleć... w pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół, z niezbyt wysokim IQ i mówi:
- Może mu pie*dolnę ?!...
Na co ludzie mówią:
- Nie no... tak nie można... w końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez...
I dalej debatują... za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może pie*dolnę stolarzowi... mamy przecież dwóch... |
_________________ Idzie Jasiu przez las, patrzy, a tu podkowa. Podnosi, obraca, a tam koń. |
|
|
|
 |
Sister Midnight
Zakurwim dęsa ? [youtube]link[/youtube] !!

Wiek: 23 Dołączyła: 10 Lut 2009 Posty: 2191 Skąd: Paprykarzowo
|
Wysłany: Czw 08 Kwi, 2010
|
|
|
Pusta parkowa alejka. Jakiś facet podchodzi do samotnie siedzącej kobiety. Patrzy na nią z dziwnie skupioną i zamyśloną miną jak by intensywnie chciał sobie coś przypomnieć. Ona się pyta.
-Czy my się może skądś znamy? Pyta filuternie mrugając.
-Wie pani co to jest efekt deja vu?
-Nie.
-Kiedy kogoś się gwałci i ma pani wrażenie, że to znów ta sama osoba... |
_________________ – Co my, do cholery, robimy? Kompletnie nas popierdoliło!
– Wiem.. ALE I TAK JESTEŚMY ZAJEBISTE! |
|
|
|
 |
FeSTeR
Zakurwim dęsa ? Thrash'em All

Wiek: 26 Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 2137 Skąd: Nakło nad Notecią
|
Wysłany: Pią 09 Kwi, 2010
|
|
|
- Tu wieża, tu wieża, 747 odezwij się!
- ...
- Tu wieża, 747, do cholery!
- hik... epf... ka... kapitan nie hik nie może... teraz podejść!
- A co mu się stało?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie moze podejść... eee, jest kompletnie... fffff... wcięty!
- Do cholery! To dajcie stewardesę!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie może podejść bo ... uf..ep... jest kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja wogóle rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!
[ Dodano: Nie 18 Kwi, 2010 ]
Jeszcze przed wojną w Iraku. Na biurku Saddama H. odzywa się telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - odzywa się bełkotliwy głos z silnym akcentem - Słuchaj jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wk*rwiasz i dlatego wypowiadam ci wojnę.
- Tak? - zamyślił się Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo... jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osób!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? To ja jeszcze zadzwonię, tylko się naradzę.
Za tydzień na biurku Saddama znów dzwoni telefon:
- Saddam? Znowu mówi Paddy, pamiętasz? Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
- No... ale ja mam 20 tys. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowałem dodatkowe pół miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów:
- Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ją wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłoniło cię do zmiany decyzji?
- Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do wniosku, że za ch*ja nie wyżywimy dwóch milionów jeńców. |
_________________ YouTube
Demot |
|
|
|
 |
Marisha
Konto Fikcyjne

Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 465 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Wto 20 Kwi, 2010
|
|
|
zderzyły się czołowo dwa walce drogowe,
policjant pyta jednego z operatorów:
-proszę powiedzieć, jak to się stało?
- nie wiem panie władzo, to był moment... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|