| XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
|
 |
Szukaj |
Użytkownicy |
| Rejestracja |
Zaloguj |
|
|
|
Dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
Punky Slave
Lubi pieprzyć

Wiek: 23 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 368 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008
|
|
|
| ja regularnie czytam basha, kretyna, joemonstera oraz kominka:] |
_________________
 |
|
|
|
 |
punk_rock
wywalacz postów KRÓLĄTKO LANSU!!!!

Wiek: 19 Dołączyła: 05 Sie 2008 Posty: 543 Skąd: Glajwitz city xD
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008
|
|
|
<ja> Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby się rozluźnić.
I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
-Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "kurwa mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duże t"
-Nie wolno na Judasz mówić "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup.
-I w końcu Jezus był pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!
---------------
dobra jak to znalazłam to poległam xD na taką mszę to nawet ja bymmogła iść :P |
_________________ Gość cześć!
"Paradoksy bytu tu."
Hej hej heloł. |
|
|
|
 |
Dahomej
Moderator vel.Grześ
Wiek: 23 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 1488 Skąd: RioDeŚwiebodzineiro
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008
|
|
|
Wraca zapłakany syn dyrektora podstawówki do domu. Mama pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo dzieci się ze mnie śmieją że mam w rodzinie ojca dyrektora.
Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
- Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, panie... Nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Następnego dnia znowu telefon.
- Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów i rozmowa wkrótce się kończy.
Następnego dnia dziennikarz z New York Times’a dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie wkurzony.
- Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych prezentów!
Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
- No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku. Naprawdę.
Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni później The NewYork Times publikuje:
CO AMBASADORZY CHCIELIBY NA GWIAZDKĘ
Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie
Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków
Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
.
.
.
.
Norweski ambasador chce koszyk owoców.
Wojna w Jugosławii.
Dwa MIG-i patrolują przestrzeń powietrzną.
Cisza. Nic się nie dzieje. Nuda.
Jeden z pilotów przez radio zwraca się do drugiego:
- Widzisz tą wronę? Jak myślisz. trafię ją swoją rakietą?
- Nie trafisz! Za mała jest.
- 100 baksów, jak trafię?
- Zakład stoi!
Jak powiedział, tak zrobił. Rakieta poszła z wizgiem ogromnym w stronę Bogu winnej wrony.
Nastąpiła eksplozja, huk, czarny dym wkoło...
Zdziwiła się wrona, zdziwili się piloci MIG-ów. Ale najbardziej zdziwił się pilot strąconego, niewidzialnego F117...
W Kole Fortuny uczestnicy przedstawiają się:
- K jak Krzysztof
- Proszę pana, dopiero później wybieramy literki, najpierw proszę się przedstawić...
- K jak Krzysztof
- Proszę pana...
- Dobrze... Krzysztof Kajak. |
_________________ Idzie Jasiu przez las, patrzy, a tu podkowa. Podnosi, obraca, a tam koń. |
|
|
|
 |
Eclaircie
Rozkręca sie Trochę słodyczy,ale z pieprzem proszę!

Wiek: 21 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 211 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Sro 26 Lis, 2008
|
|
|
Kawał z serii : tak daremny,że aż śmieszny ;p
Rozmowa żony z mężem.
-Kochanie jak pomysle,że to juz 14 lat razem to az mi sie cieplo robi na sercu
-Helena wez przestan,to cycek wpadł ci do zupy |
|
|
|
 |
Dahomej
Moderator vel.Grześ
Wiek: 23 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 1488 Skąd: RioDeŚwiebodzineiro
|
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008
|
|
|
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż seks... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
-Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Gość się popatrzył i mówi:
-Je*nij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stając na tylich łapkach, wyginając się do tyłu:
-Toś ku**a wydumał.... |
_________________ Idzie Jasiu przez las, patrzy, a tu podkowa. Podnosi, obraca, a tam koń. |
|
|
|
 |
elguzas
Forumowy prawiczek
Dołączył: 23 Lis 2008 Posty: 33
|
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008
|
|
|
Przychodzi synek do taty i pyta sie go, co to jest polityka. Na to tata bierza go na kolana i tlumaczy mu w te slowa:
- Popatrz synku, polityka wyglada tak:
* Ja przynosze do domu pieniadze, wiec jestem kapitalista
* Mama tymi pieniazkami rozporzadza, wiec jest rzadem
* Dziadek wszystkiemu sie przyglada i czasem jest niezadowolony, a czasem to popiera, wiec jest zwiazkami zawodowymi
* Pokojówka u nas sprzata, wiec jest klasa robotnicza
* Mama o Ciebie dba, wiec jestes ludem
* Twój mlodszy braciszek wyrosnie kiedys na pracujacego mezczyzne, wiec jest przyszloscia
Synek powiedzial, ze to wszystko przemysli i poszedl polozyc sie spac. W nocy obudzil go placz jego mlodszego brata, którego pielucha byla pelna. Poszedl do pokoju rodziców, w którym spala tylko mama.
Szarpal ja, pagnac zbudzic, ale sie nie udalo. Poszedl wiec do pokoju pokojówki i zobaczyl, jak figluje z nia tata, a dziadek przyglada sie za oknem. nikt go nie zauwazal, wiec poszedl z powrotem spac.
Nastepnego dnia tata pyta sie go o przemyslenia.
- Tato, wiem juz, co to jest polityka!
* Kapitalizm wykorzystuje klase robotnicza
* przygladaja sie temu zwiazki zawodowe
* Rzad spi
* Lud jest ignorowany
* Przyszlosc natomiast lezy w gównie |
|
|
|
 |
PianA
Moderator chlap chlap

Wiek: 28 Dołączył: 11 Kwi 2008 Posty: 693 Skąd: ruda śląska, gliwice
|
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008
|
|
|
rozmawiają dwie dziewczynki w piaskownicy
mój tata ma wielkiego p....a
a druga dziewczynka na to
a mój tata ma małego ale też boli |
_________________ kochajmy się .............. niech takie zasilanie nowy świat zastanie.
www.myspace.com/pianers
http://www.lastfm.pl/user/pianissimus |
|
|
|
 |
Niez
Junior Admin

Wiek: 22 Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 1092 Skąd: ciągle w drodze
|
Wysłany: Nie 08 Lut, 2009
|
|
|
Dzieci bawią się na religii w rysowanie aniołków. Jasio rysuje anioła z ogromnym nosem, wielkimi uszami i ośmioma parami skrzydeł.
- To tak wygląda aniołek? - pyta ksiadz.
- A widział ksiądz innego? |
_________________
| staber_dg napisał/a: | | Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie.. |
|
|
|
|
 |
Eclaircie
Rozkręca sie Trochę słodyczy,ale z pieprzem proszę!

Wiek: 21 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 211 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Nie 08 Lut, 2009
|
|
|
Dzieciak płoszy gołębie:
- Spierdalać! Spierdalać!...
Na to staruszek:
- Chłopczyku, nie wypada tak brzydko mówić! Wystarczy przecież powiedzieć: A sio, a sio... i patrz, jak spierdalają!
ps. Może mam zryte poczucie humoru ,ale z tego kawału napieprzałam się godzine :p |
|
|
|
 |
staber_dg
pan z kredkami (ruskie 21 kolorów)

Wiek: 27 Dołączył: 10 Kwi 2008 Posty: 233 Skąd: DG
|
Wysłany: Nie 08 Lut, 2009
|
|
|
| Eclaircie napisał/a: | | ps. Może mam zryte poczucie humoru ,ale z tego kawału napieprzałam się godzine :p |
Zryte to mam ja..
- Dlaczego cyganka raz na dwa tygodnie wywleka majtki na lewa strone?
- Zeby wszy mogly sie wyrzygac :shock: |
|
|
|
 |
KATA
Coś już napisał kotów kat ma oczy zielone

Wiek: 24 Dołączyła: 29 Wrz 2008 Posty: 72 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009
|
|
|
> - Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
> - Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych
> miejscach.
______________________________
> Chaos. Panika. Zamieszanie.
> To znak, że skończyłem pracę i mogę iść do domu.
> ______________________________
> - Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
> - To fajnie wam - pomyślał naród.
> ______________________________
> Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak
> niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop. |
|
|
|
 |
Sister Midnight
Zakurwim dęsa ? [youtube]link[/youtube] !!

Wiek: 23 Dołączyła: 10 Lut 2009 Posty: 2357 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009
|
|
|
Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam mojemu
męzowi, ze wroce o połnocy. Obiecuje ci kochanie, nie wroceani minuty
pozniej. - powiedziałam i wybyłam.
Ale impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety,i
jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam ogodzinie..
Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, pocichutku
otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę wzegarze jak zakukała
3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj mazsię obudzi przy tym kukaniu,
dokonczyłam sama kukac jeszcze 9razy... Bylam z siebie bardzo dumna i
zadowolona, ze chociaz pijanaw cztery dupy, nagle taki dobry pomysł
przyszedł mi do glowy - poprostu uniknęłam awantury z męzem...
Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jesteminteligenta!
Ha. Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam zimprezy,
więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak muobiecałam. On
od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał napodejrzliwego.
- Oh, jak dobrze,jestem uratowana.... - pomyślałam i prawie otarłampot z
czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
- Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką.
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Taaaak? A dlaczego, kochanie?
- A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem- nie
wiem jak to zrobiła - krzyknęła:O kurwa! znów zakukała 4razy,
zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła napodłogę ze
śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota irozwaliła stolik w
salonie. A potem, powaliła się koło mnie ikukając ostatni raz puściła se
głośnego bąka i szybko zaczęłachrapać........ |
_________________ – Co my, do cholery, robimy? Kompletnie nas popierdoliło!
– Wiem.. ALE I TAK JESTEŚMY ZAJEBISTE! |
|
|
|
 |
Araiser [Twój profil został usunięty!]
|
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009
|
|
|
Spotyka się dwóch niemych (rozmawiają w jęz. migowym)
- cześć co słychać?
- a no idę jutro do kliniki gdzie nauczą mnie mówić i nie będę już migał
- no co ty, przecież to nie możliwe..
- spotkamy się za tydzień to ci opowiem..
Spotykają się po tygodniu i ten drugi zaczyna migać:
- cześć co słychać?
- w porządku, jak słyszysz mówię już normalnie - odpowiada ten pierwszy z
rękami w kieszeniach..
- o k.. stary, jak to zrobiłeś?
- a widzisz, jest tu na bardzkiej taka klinika gdzie leczą niemowy.
Strasznie drogo i trzeba być bardzo cierpliwym ale po tygodniu mówisz
jak każdy..
Gość pobiegł do tej kliniki, wypełnił kwestionariusz, zapłacił okrągłą sumkę.
Recepcjonistka prowadzi go długim korytarzem do niewielkiego,pustego
pokoju, w którym jest tylko krzesło....
Po chwili do pokoju wchodzi ogromny nagi murzyn, zamyka drzwi na klucz,
wali gościa w pysk, jednym ruchem ściąga mu portki,przekłada przez
krzesło i atakuje od tyłu;..
AAAAAA - wrzeszczy niemowa z bólu
A murzyn odpowiada - dzisiaj A, jutro B, a za tydzień całymi zdaniami.... |
|
|
|
 |
Niez
Junior Admin

Wiek: 22 Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 1092 Skąd: ciągle w drodze
|
Wysłany: Sro 25 Mar, 2009
|
|
|
o zyciu:
Bóg stworzył osła i żek do niego
-ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i cięzkie rzeczy nosił
będziesz jadł trawe i będziesz mało inteligentny.Będziesz żył 50 lat
Na to odpałr osioł
-50 lat takie życie to za wiele, daj mi prosze nie więcej jak 30
I tak było
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego
-Ty będziesz psem , będziesz pilnował dobytku ludz , których będziesz odanym przyjacielem , będziesz jadł to co człowiekowi z jedzenia zostanie i będziesz żył 25 lat
pies na to:
- Boże 25 lat takiego życia to za dużo , daj mi niewięcej jak 10 lat
I tak było
Pózniej stworzył małpe i rzek do niej
- ty będziesz małpa , masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota masz być wesoła i żyć 20 lat
Małpa rzekła
-Boże 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele , prosze daj mi niewięcej jak 10 lat
I tak było
W końcu Bóg stworzył człwieka i powiedział do niego -Ty będziesz człowiekiem jedyną logicznie myślącą
istotą która będzie zamieszkiwać ziemie , będziesz urzywać swojwjinteligenci a żeby podporzatkować sobie inne stworzenia, będziesz panowałna ziemi i żył 20 lat
Na to powiedział człowiek
-Boże być człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Prosze daj mi te 20 lat które odrzucił osioł , 15 psa i 10 małpy
I tak sie stało. Człowiek 20 lat żyje jak człowiek , pózniej 20 lat jak osioł haruje od rana do wieczora
potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies opiekuje sie domem i je to co mu rodzina zostawi , ostatnie 10 lat spędza jak małpa ,chodząc na czworaka , robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.
o zolnierzach
Generał perzyjeżdża na kontrole do jednostki specjalnej w Afryce...
-Czołem żołnierze!
-Czołem generale !
-Jak sie macie ?!
-A w porządku panie generale !
-A jak tam sprawy seksowe ?
-Dajemy sobie radę panie generale!!!
Za pół roku znowu przyjeżdża na kontrole i mówi...
-Czołem żołnierze!
-Czołem generale!
-Jak sie macie?!
-A w porządku panie generale !
-A jak tam sprawy seksowe?
-Dajemy sobie radę panie generale
Za pół roku znowu przyjeżdża generał ale tym razem musiał już zostać aby dowodzić jednostką na miejscu. Po dwuch tygodniach od przyjazdu generał nie wytrzymał idzie do żołnierzy i mówi...
-Czołem żołnierze !
-Czołem generale !
-Jak sie macie ?!
-A w porządku panie generale !
-A jak tam sprawy seksowe ?
-Dajemy sobie radę!!!
Dalej pyta...
-No to powiedzcie mi jak wy załatwiacie te sprawy seksowe???
-Panie generale... tam na rogu jednostki jest szopa a w niej stoi wielbłąd, on bedzie wiedział oco chodzi.
Dowódca troche niezadowolony poszedł do szopy, zrobił swoje i wraca do żołnierzy a oni go pytają....
-I jak wrażenia panie generale?
-Aaaaaa nawet ten wielbłąd może być, troche ma dupę suchą ale sprawe załatwiłem
Na to żołnierze odpowiadają.....
-No dupa sucha bo sucha..... ale do burdelu zawiezie. |
_________________
| staber_dg napisał/a: | | Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie.. |
|
|
|
|
 |
KATA
Coś już napisał kotów kat ma oczy zielone

Wiek: 24 Dołączyła: 29 Wrz 2008 Posty: 72 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Sob 28 Mar, 2009
|
|
|
Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
leje,więc puchy. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku
przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100 $ i idzie
go obejrzeć. Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować
należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot - i leci zapłacić nim hodowcy świń,któremu zalega za towar. Ten łapie te 100 $ - i leci zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt. Ta łapie pieniądz - i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt..... i w tym
momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba
- więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.
Zarobku nie ma, ale całe miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!!!!!!
-------------------------------------
Stary rekin uczy synka jedzenia:
-Widzisz nurka w wodzie to podpływasz, wystawiasz płetwę grzbietową, okrążasz go raz. Potem okrążasz go drugi raz, potem trzeci. Na koniec
okrążasz go czwarty raz i możesz go zjeść.
-Tato! A nie można od razu?
-Skoro wolisz z gównem...... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|