|
Bardzo, bardzo specyficzne dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
DoRotten
Forumowy prawiczek

Dołączyła: 18 Kwi 2009 Posty: 28
|
Wysłany: Pią 24 Kwi, 2009
|
|
|
wchodzi mucha do baru i mówi:
-poproszę kupę
barman niedosłyszał i pyta:
-co?
-gówno!
:DD |
_________________ jestem inna mamo tato, czy dostane w morde za to? |
|
|
|
 |
jabolowa
Rozkręca sie

Wiek: 19 Dołączyła: 13 Kwi 2009 Posty: 159 Skąd: Sobieszczany
|
Wysłany: Pią 24 Kwi, 2009
|
|
|
| haha;D tak, i wszystko jasne :mrgreen: |
_________________ elvis king kontra natura |
|
|
|
 |
Leser
Rozkręca sie WhyDuck Oi!

Wiek: 21 Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 147 Skąd: Płock
|
Wysłany: Sob 25 Kwi, 2009
|
|
|
| DoRotten napisał/a: | wchodzi mucha do baru i mówi:
-poproszę kupę
barman niedosłyszał i pyta:
-co?
-gówno!
:DD |
Rozwaliło mnie to |
_________________ Memento Mori...
Żyj chwilą...
Żyj muzyką
Żyj Komandosem...
 |
|
|
|
 |
Araiser [Twój profil został usunięty!]
|
Wysłany: Pon 18 Maj, 2009
|
|
|
Trzech mezczyzn wchodzi do baru. Jeden idzie zamawiac drinki a pozostalych dwoch siada przy stoliku. Kiedy barman dostrzega zblizajacego sie mezczyzne zauwaza ze ten wyglada bardzo bogato, ma na sobie najdrozszy frak, zloty monokl, najdrozsza debowa laske ze zlota raczka, slowem wszystkie atrybuty klasycznego, ksiazkowego milionera.
Nalewajac kufle z piwem barman nie moze powstrzymac sie od pytania: 'Prosze wybaczyc moja smialosc ale zauwazylem ze jest pan bardzo wytwornie ubrany. W jaki sposob dorobil sie pan swojej fortuny?'
'To proste. Moi znajomi ktorzy siedza tam przy stoliku znalezli Dzina w butelce po piwie na ulicy i kazdemu z nas spelnil zyczenie'
'Ach, czyli pan zyczyl sobie byc najbogatszym czlowiekem na swiecie?' pyta barman.
'Dokladnie' odpowiada mezczyzna usmiechajac sie z przekasem.
'Bardzo dobry wybor zyczenia' mowi barman.
Mezczyzna znowu sie usmiecha po czym placi za kolejke i wraca do swoich towarzyszy.
Po jakims czasie do baru podchodzi drugi mezczyzna. Tym razem barman ledwo go widzi spod tlumu najseksowniejszych kobiet ktore obejmuja go i dotykaja jego ciala. Nalewajac nastepna kolejke barman pyta:
'Prosze wybaczyc poufalosc ale pan jest znajomym tego milionera ktory byl przy barze wczesniej, czyz nie?'
'Rzeczywiscie jestem' -glos mezczyzny wydobywa sie spod tlumu pieknych pan.
'I zyczyl pan sobie byc najatrakcyjniejszym mezczyzna swiata'
'Dokladnie tak'
'Wspanialy wybor prosze szanownego pana' mowi barman z zazdroscia patrzac na ponentne kobiety otaczajace drugiego mezczyzne. Ten odchodzi do stolika z nalanymi kuflami piwa.
Niedlugo potem barman widzi ze trzeci z mezczyzn idzie w jego strone. Nie da sie nie zauwazyc ze ten mezczyzna ma zamiast glowy pomarancze. Barman w ciszy nalewa piwo lecz w koncu nie wytrzymuje i pyta:
'Pan tez znalazl butelke z Dzinem tak?'
'Tak to prawda' -odpowiada mezczyzna z pomarancza zamiast glowy.
'I jakie mial pan zyczenie, jezeli mozna spytac?'
'Chcialem miec pomarancze zamiast glowy |
|
|
|
 |
Niez
Junior Admin

Wiek: 22 Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 1147 Skąd: ciągle w drodze
|
Wysłany: Wto 19 Maj, 2009
|
|
|
coś o głowach:
Pewna rodzina postanowiła wybrać się nad morze. Zapakowali się więc do samochodu, rodzice z przodu, dzieci z tyłu, i jadą. Jadą, jadą i jadą. Po paru godzinach nudy, nagle na środek drogi wyszedł pies. I zaraz krzyk - dajesz ojciec, gazu, nie daj mu uciec.
Rozjechali psa i cała rodzinka uradowana że udało się jakoś "zabić" nudę. Ale minęło parę kolejnych godzin nudnej jazdy. I wten na jezdnie wylazł kot. I znowu, ojciec ojciec dawaj gazu, nie daj mu uciec.
Przejechali kota że aż na szyby trysło. Cała rodzinka ucieszona. No ale znowu mija parę godzin nudnej jazdy i wten matka wystawia głowę przez okno. Ojciec to wykorzystał i pak w pobliskie drzewo że matce łeb urwało. Wszyscy radocha wielka tylko córeczka z tyłu płacze. Odwraca się ojciec i pyta:
- o dziecko czemu ty płaczesz przecież za kotkiem i pieskiem nie płakałaś?
- bo ja nie widziałam jak mamusi głowę urwało.
Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska ... mówię ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona ... ... no to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy ...
- i co ?
- no jak to co ? całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj ... jakie ciałko ... stary ! ale była jazda ....
- no tego chłopaki .... a .... do buzi brała ?
- e no co ty stary ! głowy to myśmy nie znaleźli ....
znalezione na sadistic :)
2rw8hhh.jpg myślę,że to jest specyficzne ;) |
 |
| Plik ściągnięto 26 raz(y) 52,61 KB |
|
_________________
| staber_dg napisał/a: | | Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie.. |
|
|
|
|
 |
Araiser [Twój profil został usunięty!]
|
Wysłany: Wto 19 Maj, 2009
|
|
|
No sadistic wymiata, kolejny dowcip :mrgreen:
Idzie sobie falowana blaszka spotyka drugą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowana blaszko
- gdzie idziesz falowana blaszko
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść ze mną falowana blaszko?
- mogę iść z tobą falowana blaszko...
idą dwie falowane blaszki spotykają trzecią falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idą trzy falowane blaszki spotykają czwartą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idą cztery falowane blaszki spotykają piątą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idzie pięć falowanych blaszek spotykają szóstą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idzie sześć falowanych blaszek dochodzą do baru a tam pisze...
FALOWANYM BLASZKOM WSTĘP WZBRONIONY!!! |
|
|
|
 |
Jebanana^^,
Lubi pieprzyć No Pasaran
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Knurów
|
Wysłany: Nie 24 Maj, 2009
|
|
|
chciałam to opowiedzieć na igrach ale juz nie chcieli mnie słuchac po trzech zielonych kulkach. :D
Ja mam specyficzny kawał w sumie to jest okropny ale smieszy mnie strasznie. :D
Czeka sobie facet na porodówce nagle z sali wychodzi lekarz z zawiniątkiem... przez przypadek uderza główką dziecka o futryne, upuszcza je, podnoszac uderza nim w kaloryfer... na to ojciec dziecka taki spanikowany i wystraszony: "panie! co pan robisz z moim dzieckiem?!" lekarz patrzy na niego z głupim usmiechem: "Żartowałem! umarło przy porodzie. :D"
i kolejny obrzydliwy:
Przychodzą do kanjpy trzy wampiry. Podchodzi do nich barman i pyta co podać, jeden mówi że szklankę krwi, drugi prosi o to samo, barman pyta trzeciego na co ma ochote a ten odpowiada wyciągając zakrwawiony tampon: "poproszę wrzątek, herbatkę sobie zrobie" :) |
_________________ Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat! |
|
|
|
 |
KATA
Coś już napisał kotów kat ma oczy zielone

Wiek: 24 Dołączyła: 29 Wrz 2008 Posty: 78 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009
|
|
|
| Falowane blaszki i pomarańcza zamiast głowy są świetne. Dzięki, akurat miałam skopany humor :lol: |
|
|
|
 |
miminka
Lubi pieprzyć

Wiek: 25 Dołączyła: 18 Kwi 2009 Posty: 449 Skąd: Płock
|
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009
|
|
|
herbata obrzydliwe
A falowane blaszki BOBA :lol: :lol: :lol: |
|
|
|
 |
barrette
Forumowy prawiczek

Wiek: 22 Dołączyła: 24 Cze 2009 Posty: 49 Skąd: z dupy
|
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009
|
|
|
co ma piernik do wiatraka?
wiatrak sie spierniczył |
_________________ piję wino, palę skręty z kolegami - wpadnij kiedyś poniszczyć się z nami. |
|
|
|
 |
morpheus
Coś już napisał ...

Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2008 Posty: 86 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009
|
|
|
Siedzi facet w barze i mówi do barmana:
-założę się z tobą o 100złotych, że nasikam do tamtego kufla nie rozlewając ani kropli(kufel stoi od niego dobre trzy metry)
barman na to:
-no dobra, ale czy na pewno tego chcesz? Masz małe szanse(to wszystko obserwują ludzie siedzący przy stolikach)
Facet mówi, że na pewno tak i zaczyna. Leje po wszystkim: ladzie,podłodze itd. Barman cieszy się, skacze z radości, wreszcie mówi
-ty idioto przegrałeś 100zł!
facet wychodzi na chwile za bar niesie kasę. Barman dalej bardzo się cieszy, dostaje kasę i mówi:
-nie szkoda ci tej przegranej kasy?
na to facet:
założyłem się z tymi wszystkimi ludźmi o dwa razy tyle, że zeszczam ci cały bar a ty będziesz cieszył się jak dziecko:) |
|
|
|
 |
barrette
Forumowy prawiczek

Wiek: 22 Dołączyła: 24 Cze 2009 Posty: 49 Skąd: z dupy
|
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009
|
|
|
przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach, a lekarz do niej:
- ożesz ty! |
_________________ piję wino, palę skręty z kolegami - wpadnij kiedyś poniszczyć się z nami. |
|
|
|
 |
Srutututu...
Forumowy prawiczek Wino to moje paliwo!
Wiek: 97 Dołączył: 14 Lip 2009 Posty: 22 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 28 Lip, 2009
|
|
|
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, co ja mam biedna poradzić. Mąż ciągle chce się ze mną kochac w pupe, a ja już naprawdę nie wyrabiam, odbyt mi pęka.
Lekarz po chwili namysłu odpowiada:
-Niech mu pani powie, że ma rozwolnienie.
Baba poszła do domu, mąż już na wejściu sciąga gacie, a baba mówi:
-Kochanie dzisiaj nie mogę, mam rozwolnienie.
-Aaa dobry koń to i po błocie zaora.
-------------------------------------------------------------------
Co to jest 50 + 3 + 7?
Trójkąt u Jacksona
-------------------------------------------------------------------
Przychodzi pedofil do raju i puka.
Otwiera św. Piotr i pyta:
-Czego tu pedofilu?
-Nieee no ja tylko na chwilę do dzieciątka Jezus... :evil:
-------------------------------------------------------------------
Dlaczego papież nie jeździ już rowerem?
Bo nie żyje. |
_________________ Bliskim mów gdyby pytali, że chwilowo zmieniłem adres, że w niebie lecze dusze...z silnego przedawkowania rzeczywistości... ;) |
|
|
|
 |
Baton
Lubi pieprzyć Wal sie na ryj

Wiek: 25 Dołączył: 22 Mar 2009 Posty: 514 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 28 Lip, 2009
|
|
|
| hahahahha o papiezu mnie rozjebal hahahhahaha |
_________________ ... |
|
|
|
 |
Trompka
Forumowy prawiczek Nędzne ścierwo

Wiek: 20 Dołączył: 25 Lip 2009 Posty: 31 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009
|
|
|
Była baaaaardzo wysoka wieża i w tej wieży uwięziona była piękna królewna. No i jedzie sobie rycerz, patrzy, a z wieży taka piekna królewna się wychyla, to pomyslał sobie:
-Hmmm. Pojadę pod tą wiezą bardzo bardzo szybko. Ona na pewno zawoła "Rycerzu! Czemu tak szybko pędzisz?!" A ja jej odpowiem: "Szybko, nie szybko, ale bzyknąć bym Cię chciał!"
No i przejechał rycerz szybko pod wieżą, ale księżniczka najwyraźniej miała to w dupie. A więc rycerz głowi się głowi i wymyślił:
-Pojadę baaaardzo powooolnym tempem pod tą wieżą, wtedy księżniczka na pewno zapyta się czemu jadę tak wolno? A ja jej odpowiem: "Wolno, nie wolno, ale bzyknąć bym Cię chciał!"
No i tak zrobił, ale królewna nic, dalej się gapi. Rycerz już porządnie wkurwiony pomalował konia na niebiesko.
-O tak! Teraz na pewno zapyta się mnie, czemu mam niebieskiego konia!
I przejechał pod wieżą królewny na niebieskim koniu. Księżniczka patrzy na niego i krzyczy:
-Te, Rycerz! Pewnie chciałbyś mnie bzyknąć co?!
-Bzyknąć, nie bzyknąć, ale konia niebieskiego mam! |
_________________ Czarna Gwiazdo prowadź mnie tam gdzie na niebie zobaczę Cię! Bo tu gdzie żyję czasem jest strasznie tak, że aż naprawdę słów mi brak... |
|
|
|
 |
|
|