XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
 Szukaj |  Użytkownicy | | Rejestracja |  Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Wirtualna miłość
Autor Wiadomość
harry 
ShoutBox
no przychódź.


Wiek: 24
Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 834
Skąd: Trzebiel wieś
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

pewnie ze sztuczne. przed monitorem to kazdy jest kozak.
_________________
pierdłem, rzygłem i wyszłem bo drzewa naniese.
 
 
  Podziel się na:         
sloneczko2702
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

Wiesz nie dla kazdego to jest takie proste ;) no znam kilka takich osob ;p fakt .. slabo sobie radza w sprawach milosnych a co dopiero w zyciu ;p a internet uwazaja za cuuuudd ;P

Aczkolwiek nadal uwazam , ze troche jest to bez sensu ;) bez przyszlosci ;p

Wiossssnaaa; D Trza sie kochac .... w realu ;D
 
  Podziel się na:         
Shin 
Forumowy prawiczek


Wiek: 22
Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 25
Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

Ja utrzymywałem pewien związek za pośrednictwem netu + kom i... nie polecam... Nie podpisuję się w pełni pod WM bo rozpoczęty w pełnym realu i raz na jakiś czas odświeżany ale... człowiek potem jedzie ponad 500 km zostawiając połowę marzeń i kończy pijąc samemu przez tydzień ^^
 
  Podziel się na:         
zarrock 
Rozkręca sie


Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 210
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

Moim zdaniem bez sensu...W interencie można na nowo wykreować siebie i swoja "ja"
Dajmy na to: młoda dziewczynka(powiedzmy 13 lat)gada z 25 latkiem i pisze że jest 20-latką po studiach psychologicznych. XD
I gdzie tu szczerość? :lol:
 
 
  Podziel się na:         
Sister Midnight 
Zakurwim dęsa ?
[youtube]link[/youtube] !!


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lut 2009
Posty: 2191
Skąd: Paprykarzowo
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

ja poznałam przez internet mojego byłego chłopaka, w sumie przez przypadek (niewiarygodne, ale prawdziwe), później okazało się, ze poszliśmy do tej samej szkoły, zaczęliśmy się spotykać.. i nie powiem, dość długo byliśmy ze sobą.. ale na dłuższą metę związek przez internet nie ma sensu.. powtórzę co już zostało powiedziane - przez internet można być całkiem kimś innym niż w realu, a bycie nieśmiałym niczego nie tłumaczy w tej kwestii;]
wiosna jest! wychodzić na wioche i zarywać lachony ;]
_________________
– Co my, do cholery, robimy? Kompletnie nas popierdoliło!
– Wiem.. ALE I TAK JESTEŚMY ZAJEBISTE!
 
 
  Podziel się na:         
czymka 
Lubi pieprzyć


Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2008
Posty: 394
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

i mnie przy okazji:)
 
 
  Podziel się na:         
Kokaina 
Forumowy prawiczek
s,d&r'n'r


Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 40
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

przez internet nigdy nie jest sie szczerym :p
wirtualna miłość jest dla mnie conajmniej dziwna, zwłasza jeśli laska pisze "poznałam chłopaka na czacie, gadamy tam piszemy esy, ja chyba do kocham!!!"
 
  Podziel się na:         
Xerox 
Rozkręca sie


Wiek: 21
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 112
Skąd: Wałcz
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

Kokaina napisał/a:
przez internet nigdy nie jest sie szczerym :p
wirtualna miłość jest dla mnie conajmniej dziwna, zwłasza jeśli laska pisze "poznałam chłopaka na czacie, gadamy tam piszemy esy, ja chyba do kocham!!!"


Cóż ta "laska" musi być co najmniej upośledzona. Osobiście uważam, że szczerość zależy od ludzi, a propos miłości póki kogoś nie dotkniesz nie zobaczysz uśmiechu podczas tańca to możesz sobie wmawiać, że się zakochałeś/aś.
_________________
As-Salam alejkum !
 
 
  Podziel się na:         
Kokaina 
Forumowy prawiczek
s,d&r'n'r


Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 40
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009   

w ogóle nie rozumiem sensu "miłości" przez internet, niektórym może się udać poznać przez neta ale przecież o miłości decyduje tak na prawdę spotkanie w realu
 
  Podziel się na:         
Jumbo 
Fuck Yeah!


Wiek: 24
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 1750
Skąd: Stettin
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

że tak pozwolę sobie odgrzebać stary temat. Bo do nie których trzeba podjeść z czasem i to jest właśnie jeden z nich. Gdyby to wtedy napisał to było by to mniej więcej tak "Związki na odległość? ha ha ha! dobre :D i co może jeszcze takie przez internet? hahaha!".

No i przychodzi taki czas w życiu człowieka że to przed czy się broni/szydzi z tego go spotyka. Na początku jest to zwykła wymiana zdań, jakieś idiotyczne nie niezobowiązujące rozmowy na gg czy tam meile, a potem zaczyna się coś z tym dziać. A dzieją się dziwne rzeczy, typowe objawy zakochania. Ale jak? Tak na odległość? Przez internet? No właśnie jak? Normalnie się okazuje. Nie wierzyłem w takie rzeczy dopóki samego mnie to nie spotkało. Stała się jedna z lepszych rzeczy w moim życiu. zakochałem się.

No i co dalej? zostawić to tak jak jest? Nie. Trzeba to czuć żeby to dalej ciągnąć. To wypadałoby się spotkać w "realu" (nie mylić z marketem, pewnie tak samo romantyczna randka jak MC'Don.). I chyba największy strach jest przed pierwszym spotkaniem, bo jak to będzie naprawdę? a jak będzie niezręczna cisza? a jak okaże się być inaczej? heh. wiem że to wszytko tak dziecinnie brzmi ale takie są wrażenia i odczucia z tym związane (przynajmniej moje były).

Dochodzi do spotkania, wszystko jest wspaniale. Wracamy do siebie i co? ciągnąć to dalej? I dopiero po jakimś czasie, po którymś spotkaniu człowiek dochodzi do wniosku że jest sens. Jest po co siedzieć na korytarzu te 5-6 godzin w pociągu i jechać choćby na chwilę, że jest sens czasami rzucić wszytko i lecieć bo coś tam parę godzin stąd jest coś nie tak, że był sens się odezwać kiedyś tam na jakimś forum, że jest sens rozmawiać szczerze, że jest sens pisać listy i robić masę innych rzeczy na które człowiek by się pewnie nie zdobył normalnie. I może macie rację że rozmowy przez internet są sztuczne i że można kogoś udawać kim się nie jest. Ale w realu tego nie można zrobić. Z resztą po co udawać? Bądźmy sobą : )

Hyh, tak się składa że nigdy nie byłem z nikim nie bliżej jak 70 km : ) może dlatego się człowiek zastanawia przed kolejnym razem. Ale jak już coś za iskrzy i zacznie się układać i będzie się ze sobą szczerym to może to i być nawet 1000 km. Wierzę w związki zawierane w internecie wierzę w związki na odległość. Nie wierzę za to w coś takiego jak sam związek dla związku bez żadnego realnego kontaktu. To jest dopiero chore i sztuczne.

Najważniejsze żeby nie ograniczać się tylko do rozmów na odległość przez komunikatory bądź emaile. Spotykajmy się kochajmy się rozmawiajmy sczerze o tym co nas boli, nie kryjmy swoich smutków i żali ; )

Jeszcze co mnie wcześniej irytowało i trochę dalej irytuje.

"-Gdzie się poznaliście?
-W parku
-w Kinie
-zaczepiłem ją/go w szkole"

Takie realne sytuacje. A my?

"-Gdzie się poznaliście?
-w internecie."

Na początku nie mogłem tego z siebie wydusić. Że ja taki oldschoolowy Jumbo który praktycznie nie używa komórki, pod pachą nosi winyle i fascynuje się historią poznał laskę w necie. Było ciężko się przełamać. Ale jak się pozna tą właściwą osobę to można ją nawet byle gdzie poznać. Po prostu trzeba się przełamać ludziska. Przełamać, ale nie tracić pewnych wartości i zasad. : )

Poza tym, wiosna idzie, czas się zakochać! dźwignijcie się od kompów i na przód. Albo chociaż spotkajcie się w realu! Warto!

Specjalne podziękowania dla twórcy forum który umożliwił mi poznanie pewniej wartościowej osoby. A podziękowania dla tej osoby(tak piszę jakby nikt nie wiedział o koko chodzi :D) przekażę osobiście ; )
_________________

 
 
  Podziel się na:         
vin 
Typowy spamer


Wiek: 22
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 1359
Skąd: Toruń

Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

no cóż, ładnie napisane... :)
też mam taką internetową miłość :) i też nie mogłam z siebie wydusić odpowiedzi na pytanie "gdzie się poznaliście", tyle tylko że my naszą znajomość zaczęliśmy nie od rozmów na gg, pisania maili itp tylko od jednej wymiany zdania "kto idzie na piwo? ", "jaa" :D i tak się zaczęło..nie było wielkiej miłości od pierwszego wejrzenia..ale po tym spotkaniu było następne i następne..aż w końcu te spotkania były codziennie..i tak się zaczęło sama nie wiem kiedy dokładnie na pytanie jak długo jesteśmy razem też nie umiem odpowiedzieć bo ciężko jest określić granice kiedy nie byliśmy razem a kiedy zaczęliśmy być

na pewno warto się spotkać w realu, nawet nie tyle dla znalezienia "miłości" ale poznania ludzi, to nie prawda że w necie siedzą sami oszuści i oszołomy, ja znam baardzo dużo ludzi poznanych na necie (toruński czat wp ;)) i mimo że już od dawna tam nie wchodzę to cały czas z niektórymi utrzymuje kontakt i spotykamy się w miarę na bieżąco, wiem że dla niektórych to śmieszne siedzenie na czacie..ale ja tam nie żałuje że siedziałam :) chociaż jakby ktoś mi powiedział rok temu że znajdę tam miłość to pewnie bym go wyśmiała.

No niestety są i minusy poznawania ludzi na necie, o których nie będę teraz wspominać a których doświadczyłam.

Ale z pewnością warto zaryzykować :-)
_________________
życie nie pieści, pieśćmy się sami

<sex>
 
 
  Podziel się na:         
milan 
Typowy spamer
freak4life


Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 1311
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

Net to niezgorsze(a może po prostu takie jak każde inne...) miejsce na start czegoś,co dopiero może być mniej lub bardziej udanym związkiem.Tym,którzy próbują podsycać płomień uczucia tylko przez kabel,sieci i modemy,współczuję.Ja miałem to szczęście,że osoba,którą mam na myśli,odważyła się urealnić na poważnie i przyjechała do mojego miasta.I co?I trwa to nasze wspólne "Coś" w najlepsze.
_________________
A.I.Y.C.
 
  Podziel się na:         
harry 
ShoutBox
no przychódź.


Wiek: 24
Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 834
Skąd: Trzebiel wieś
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

_________________
pierdłem, rzygłem i wyszłem bo drzewa naniese.
 
 
  Podziel się na:         
Sz.P.Szatan 
Rozkręca sie


Dołączył: 03 Lis 2009
Posty: 192
Skąd: z Szatanowa
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

Żem nie czytał całego tematu, ale też jestem w związku, który ma swe źródła w przestrzeni wirtualnej. Kiedy przychodzi do tłumaczenia, gdzie się poznaliśmy to mam z tym problem, bo najwidoczniej jestem uwsteczniony i tkwię mentalnie w XX wieku, ale dla mnie to przypał. I tak nikt nie zrozumie różnicy pomiędzy portalem randkowym a forum tematycznym, gdzie ludzie jednak maja podobne postrzeganie świata.
_________________
Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka, Szeregowy.
 
 
  Podziel się na:         
vin 
Typowy spamer


Wiek: 22
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 1359
Skąd: Toruń

Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010   

hmm...no ja na czacie akurat nie siedziałam żeby kogoś poznać :P tylko z przyzwyczajenia bo zaczęłam tam włazić jak miałam 15 czy 16lat na stałym nicku i poznałam tam sporo osób z którymi do dziś się spotykam..więc spotkanie z Bartkiem było dla mnie jak każde inne ot wyjście na piwo, wcale się nie spodziewałam że coś z tego wyjdzie nawet nie chciałam z początku żeby coś było bo dopiero co się rozstałam z kimś...ale wyszło inaczej i nie żałuje :) poza tym masz rację że jak się komuś mówi o tym że się poznaliście w necie to wywołuje to śmiech najczęściej..ludzie tego nie rozumieją dopóki sami nie doświadczą.
_________________
życie nie pieści, pieśćmy się sami

<sex>
 
 
  Podziel się na:         
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group