XVIII PRZYSTANEK WOODSTOCK JUZ ZA
 Szukaj |  Użytkownicy | | Rejestracja |  Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Ucieczki z domu, czy warto?
Autor Wiadomość
Evey 
Forumowy prawiczek
Lilith


Wiek: 18
Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 18
Wysłany: Sro 21 Sty, 2009   

niez, nad tym musiałabym dłużej dyskutować. kochać chyba nie kocham ale troche szacunku trzeba do nich mieć chociażby za to że mnie utrzymują karmią ubierają itditd . ale ogólnie nie mam za co ich kochać.

chodzi o to ze matka za bardzo ingeruje mi sie w zycie ona uważa ze ja nie mam do niczego prawa bo jestem jej dzieckiem...uważa że wszystko może , że jestem jej własnością...i chyba nie zdaje nawet sobie z tego sprawy jak mnie traktuje...i dziś trochę jej próbowałam to uświadomić a że z nią nie da się normalnie porozmawiać to się trochę podarłyśmy,nawet nie troche

//polaczono staber_dg
_________________

Open your eyes and look within.
Are you satisfied with the life you're living?
We know where we're going,
We know where we're from.
We're leaving babylon,
We're going to our fathers land!


 
 
  Podziel się na:         
Niez 
Junior Admin


Wiek: 22
Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 1092
Skąd: ciągle w drodze
Wysłany: Sro 21 Sty, 2009   

chyba mnie nie zrozumialas..podrosniesz to sie zmienisz i ona tez,bo bedziesz podrosnieta.nie wyglada,zeby bylo az tak zle
_________________
staber_dg napisał/a:
Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie..
 
 
  Podziel się na:         
Evey 
Forumowy prawiczek
Lilith


Wiek: 18
Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 18
Wysłany: Sro 21 Sty, 2009   

spodziewałam się takiej odpowiedzi ;-) może z boku nie wygląda to tak źle ale ja się czuje jakbym była jej niewolnikiem, uważa że wszystko może ze mną robić. Sama nie raz powiedziała, że nie mam żadnych praw póki nie skończe 18... moim zdaniem to chore, ale ok nie ma sensu chyba kontynuować dyskusji ;-)
_________________

Open your eyes and look within.
Are you satisfied with the life you're living?
We know where we're going,
We know where we're from.
We're leaving babylon,
We're going to our fathers land!


 
 
  Podziel się na:         
Niez 
Junior Admin


Wiek: 22
Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 1092
Skąd: ciągle w drodze
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

nie uciekajcie z domu,to głupie jest..
_________________
staber_dg napisał/a:
Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie..
  
 
 
  Podziel się na:         
Evey 
Forumowy prawiczek
Lilith


Wiek: 18
Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 18
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

kurcze zaraz więcej ludzi przybędzie w moim wieku, przeczytają i z domów pouciekają. my tu nikogo nie zachęcamy
_________________

Open your eyes and look within.
Are you satisfied with the life you're living?
We know where we're going,
We know where we're from.
We're leaving babylon,
We're going to our fathers land!


 
 
  Podziel się na:         
Niez 
Junior Admin


Wiek: 22
Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 1092
Skąd: ciągle w drodze
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

watpie zeby ktos byl na tyle odwazny-zdesperowany,jesli juz to od rodzicow,ktorzy swoich dzieci nie karmia i nie ubieraja
z tego jak jest teraz mozesz tylko nabrac doswiadczenia i ciesz sie,ze maja ciebie za co ubrac i,ze w ogole chca
_________________
staber_dg napisał/a:
Oczywiście podkreślam,że to tylko moje zdanie..
 
 
  Podziel się na:         
Evey 
Forumowy prawiczek
Lilith


Wiek: 18
Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 18
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

no widocznie czują się do tego zobowiązani. ja to doceniam , miło z ich strony że chociaż to robią. bo prócz tego zachowują się wobec mnie jak obcy ludzie. no nic dzięki za rozmowę, na pewno coś z niej wyniosłam i zrozumiałam ;-)
_________________

Open your eyes and look within.
Are you satisfied with the life you're living?
We know where we're going,
We know where we're from.
We're leaving babylon,
We're going to our fathers land!


 
 
  Podziel się na:         
Lola 
Rozkręca sie
Amen.

Wiek: 22
Dołączyła: 03 Paź 2008
Posty: 164
Skąd: inąd.
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

Ucieczka z domu niczego nie zmieni. Fakt, będziesz na woodstocku, będziesz świetnie się bawiła. Jestem pewna, że rodzice w tym czasie co 5 minut dostawali by zawału serca i nie spali by po nocach. Mimo wszystko, jacy rodzice by nie byli, będą się straszliwie martwić. A powrót do domu? Było by tylko gorzej. Kłótnie z rodzicami, możliwe zakazy, szlabany, wszystko nietak.
Evey, myślisz, że tylko Ty jesteś 'niewolnikiem'? Ja mam 18 lat, a do dziś tak traktuje mnie moja matka. Ja w przeciwieństwie do Ciebie będę miała więcej praw dopiero w czasie, gdy wyprowadzę się i pójdę 'na swoje'. Póki z nimi mieszkam, utrzymują mnie, muszę się ich 'słuchać'.
Nie powiem, horroru w domu już nie mam, jak jeszcze z pół roku temu. Parę na siłę wymuszonych 'szczerych' rozmów i matka z czasem zauważyła, że też jestem człowiekiem, mam swoje potrzeby, prawa i nie zabroni mi wszystkiego, bo pogorszy i tak nie najlepszą sytuację.


Evey, masz 15 lat, jesteś córką swoich rodziców, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej. A to, że wychodzi im to odwrotnie... Tak bywa. Zawsze tak jest, że o córkę rodzice martwią się bardziej niż o syna. Ja to zniosłam. Ty też dasz radę :-)
A to, że rodzice zachowują się wobec Ciebie, jak obcy ludzie, też znam. Mój ojciec nie wie, do której szkoły chodzę, jak się uczę. Gdybym mu nie trąbiła w kółko ile mam lat, nie wiedziałby (parę lat temu sam pytał się mnie 'to ile Ty w końcu masz lat?'). A matka notorycznie wpieprza się we wszystko i chce mną kierować. Ale wystarczy trochę siły i można to przetrwać ;-)
Sorki że się wpieprzyłam, musiałam coś napisać ;-)


//polaczono staber_dg
 
 
  Podziel się na:         
Evey 
Forumowy prawiczek
Lilith


Wiek: 18
Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 18
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

Lola napisał/a:
Parę na siłę wymuszonych 'szczerych' rozmów

to miałaś szczęście, ja z moją nigdy nie rozmawiałam...nie raz próbowałam z nią porozmawiać, ale z nią się nie da. ona nic nie rozumie, od razu się buntuje, zaczyna krzyczeć, z nią na spokojnie nic się nie da. dlatego wogóle z nią nie rozmawiam bo każda "rozmowa" kończy się awanturą, bez względu na temat.

Lola napisał/a:
A matka notorycznie wpieprza się we wszystko i chce mną kierować.

dokładnie u mnie jest identycznie...nic nie rozumie - nie próbuje zrozumieć.myśli że zrobi dla mnie dobrze jak zamknie mnie w klatce , np. z dala od chłopaka czy znajomych.nic nie rozumie , uważa że nie mam swojego życia,że jestem jej własnością i może ze mną robić co chce. nawet sobie z tego nie zdaje sprawy, jakie to dla mnie uciążliwe.

Lola napisał/a:
Sorki że się wpieprzyłam, musiałam coś napisać ;-)

nie szkodzi ;-)
_________________

Open your eyes and look within.
Are you satisfied with the life you're living?
We know where we're going,
We know where we're from.
We're leaving babylon,
We're going to our fathers land!


 
 
  Podziel się na:         
Lola 
Rozkręca sie
Amen.

Wiek: 22
Dołączyła: 03 Paź 2008
Posty: 164
Skąd: inąd.
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009   

Evey napisał/a:
Lola napisał/a:
Parę na siłę wymuszonych 'szczerych' rozmów

to miałaś szczęście, ja z moją nigdy nie rozmawiałam...nie raz próbowałam z nią porozmawiać, ale z nią się nie da. ona nic nie rozumie, od razu się buntuje, zaczyna krzyczeć, z nią na spokojnie nic się nie da. dlatego wogóle z nią nie rozmawiam bo każda "rozmowa" kończy się awanturą, bez względu na temat.


U mnie tak samo jest co dzisiaj. Najgłupszy, najbardziej błahy temat jest dla niej powodem do kłótni. Ona nie umie mówić, ona tylko krzyczy. Ale gdy drze na mnie mordę (tak, mordę xD), to powtarzam jej do znudzenia ''Nie krzycz, tylko mów do mnie spokojnie, jak ja do Ciebie''. W końcu potrafi przycichnąć i spokojnie przez chwilę porozmawiać. Jeśli to nie skutkuje, wychodzi wkurwiona, bo się powtarzam i nie daję dojść jej do słowa. Ale to pokazuje jej słabość, a nie moją. Może to są głupie sposoby, ale dla mnie skuteczne :-)
 
 
  Podziel się na:         
Xerox 
Rozkręca sie


Wiek: 21
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 111
Skąd: Wałcz
Wysłany: Pią 23 Sty, 2009   

Najlepszą metodą by się nie kłócić z rodzicami to ograniczyć rozmowy z nimi do minimum. Działa !!
_________________
As-Salam alejkum !
 
 
  Podziel się na:         
Lola 
Rozkręca sie
Amen.

Wiek: 22
Dołączyła: 03 Paź 2008
Posty: 164
Skąd: inąd.
Wysłany: Pią 23 Sty, 2009   

to też prawda. ale ograniczenie rozmów do minimum sprawia, że ani Ty nic nie wiesz o nich, ani rodzice o Tobie. co w następstwie powoduje nieufność do Ciebie i mniejszą swobodę :)
 
 
  Podziel się na:         
Xerox 
Rozkręca sie


Wiek: 21
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 111
Skąd: Wałcz
Wysłany: Nie 25 Sty, 2009   

Szczerze odkąd mam 18 nie mam problemu z wychodzeniem i swobodami :) Tylko mowie gdzie idę i kiedy będę :)
_________________
As-Salam alejkum !
 
 
  Podziel się na:         
Kredka 
Rozkręca sie
Die in Hell!


Wiek: 20
Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 264
Skąd: Bytom
Wysłany: Pią 21 Sie, 2009   

Mitez kiedyś odwaliło i z kilka razy nie wracałam na noc bądź dwa dni to matka sikałalkiedys powiedziałam jej ze mam jej dosc i poszlam se gdzies powiedzialam ze nie wroce dluzszy czas, ale pozniej zadzwonila do mnie i poprosila zebymw rocila i skonczylo sie na szczerej rozmowie i było lepiej. Bo też byy ekscesy w domu różne. a teraz już jest lajt, oczywiscie ze się wanturuje o byle co jak kazda matka no ale co zrobisz ;)
_________________
Można żyć bez Kredki, ale smutno :D.
 
 
  Podziel się na:         
milan 
Typowy spamer
freak4life


Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 1466
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 21 Sie, 2009   

Nie uciekałem z domu nigdy,mimo różnych przelotów z rodzicielami,bo miałem świadomość że zwykle wracając w takiej sytuacji,człowiek czuje że i tak przegrał.No dobrze-ja bym tak czuł.
_________________
A.I.Y.C.
 
  Podziel się na:         
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group