|
Pogo |
| Autor |
Wiadomość |
Drup
Forumowy prawiczek

Wiek: 20 Dołączyła: 06 Lut 2011 Posty: 22 Skąd: Międzyrzecz
|
Wysłany: Pon 02 Maj, 2011
|
|
|
| Broken Miru napisał/a: | | Zwał, jak zwał... Liczy się pie*dolnięcie :mrgreen: |
Najlepsza odpowiedź na ten temat ! :D Pjona :D |
|
|
|
 |
milan
Typowy spamer freak4life

Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 1466 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 02 Maj, 2011
|
|
|
| Simon napisał/a: | | milan napisał/a: | | Ten swoisty kult pogo to cosik,czego do końca ogarnąć nie potrafię.Ale oka,co kto lubi... |
Man, cóż jest lepszego niż obijanie się o setki nawalonych spoconych facetów(i pań, ale głównie facetów) w rytm zajebistej muzyki ? Ściany śmierci, młyny, crowd surfing - same delicje! Nie mówię, że każdemu się spodoba but "give it a try!". |
Dla zrozumienia:
1.Nie jestem prawiczkiem w temacie i wszelkie szerokie rozumiane formy pogo nie są mi w praktyce obce.
2.Nieprzypadkowo użyłem zbitki słownej "swoisty kult pogo",bo miałem na myśli zawodników,którzy słysząc byle trącenie gitarowych strun i uderzenie w perkę,ruszają ślepo w opętańcze pogo,nie zważając na nic i nikogo,tak jakby to miała być ostatnia rzecz w ich życiu.Ktoś powie-ich prawo.Jasne.Sam po sobie doskonale wiem jak można emocjonalnie reagować na muzę,ale ile razy obserwuję wyżej opisane sceny,zastanawiam się czy dla części tych ludzi pogo nie staje się ważniejsze od samej muzyki.Tak jakby to co się działo na scenie,było tylko tłem pod ich ukochaną formę zabawy i wyżycia się.Mniejsza co i jak zagrają-jest rytm,jest energia,jest power,więc i pogo jest obowiązkiem?
3.Co może (ale,owszem,nie musi)być lepsze niż przez Cię wymienione szaleństwa? No cóż-można najzwyczajniej chcieć zobaczyć i usłyszeć zespół na scenie (a pogo zostawić sobie np. na najmocniejszy wałek),zawalczyć o miejsce pod sceną i drzeć mordę razem z wokalistą,rejestrować występ w ten czy inny sposób itd. |
_________________ A.I.Y.C. |
|
|
|
 |
Lemonov
Forumowy prawiczek Troll-Fantasta

Dołączył: 29 Paź 2011 Posty: 15 Skąd: Aktualnie Szczecin
|
Wysłany: Sro 09 Lis, 2011
|
|
|
| Moje osobiste zdanie: Pogo (i pochodne) to niesamowita sprawa. Poczuć tę moc to coś pięknego. Choć wydaje mi się że jest coraz słabiej z roku na rok (pewnie się starzeje). Kiedyś ciężko było się utrzymać w miejscu a teraz dla przykładu stałem w pierwszy, rzędzie ściany śmierci i nawet się nie wyglebiłem:P. Wciąż jednak to niezłą frajda. |
_________________ SRAM MARAZMEM CODZIENNOŚCI...
...CHCĘ NA WOODSTOCK:) |
|
|
|
 |
Agó
Lubi pieprzyć Agó, i tyle :)

Wiek: 18 Dołączyła: 06 Lip 2011 Posty: 377 Skąd: Częstochowa

|
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011
|
|
|
Spokojnie! ja mam podobny wzrost, mała, drobniutka ze mnie dziewczynka i się trochę pod sceną przeżyło. Ale za rok już nie będę raczej tak szaleć. Ostatnie Ostatnie"pogo" trwające w moim wykonaniu jakieś 2 min unieruchomiło mnie na kilka miesięcy i tak sobie siedzę w domku i się nudzę! Chciałbym chodzić po polu o własnych siłach do końca festiwalu wiec będę się bawić o wiele spokojniej :)
| Aras666 napisał/a: | | najlepsze pogo pod sceną folkową :P |
hehe Na Arce w tamtym roku! hahaha nawet z tymi dzieciakami się dało pogować :D magia! |
_________________ ....o ja pierdolę wróżka *.* |
|
|
|
 |
Marry
Rozkręca sie JABOL SPAM

Dołączyła: 12 Sie 2011 Posty: 137 Skąd: Woodstock
|
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011
|
|
|
Ja mam coś około 150cm, a poguję normalnie ^^.
tak więc spokojnie możesz iść w pogo ;D |
_________________ Lubię placki.
Ale jabol tez może być. |
|
|
|
 |
aftys6
Forumowy prawiczek
Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 9 Skąd: lubartów
|
Wysłany: Sob 10 Gru, 2011
|
|
|
Pogo zalezy też od muzy.
Jedno z mocniejszych jakie w zyciu przezylem to było na koncercie analogsów, z jednej strony punki, z drugiej skini ;D
To wyglądało jak zderzenie 2-ch pociągów
Ale było spoko. Generalnie kultura, nikt nikogo nie stratował. Polegli byli podnoszeni albo wynoszeni w bezpieczne miejsce.
Skręcona kostka zagoiła się dość szybko, żebra po 3 dniach przestały boleć a i głębsze oddechy były już możliwe |
|
|
|
 |
vin
Po co tyle piszesz ?

Wiek: 23 Dołączyła: 20 Lut 2010 Posty: 1728 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011
|
|
|
| aftys6 napisał/a: | | Jedno z mocniejszych jakie w zyciu przezylem to było na koncercie analogsów, z jednej strony punki, z drugiej skini ;D |
Wczoraj grali w Trn, aż zaczęłam żałować , że jednak się nie wybrałam..może byłoby ciekawie :) |
_________________ życie nie pieści, pieśćmy się sami
zero smutków, zero złości, wy***ane po całości ;)
Uwaga!Wszystkie linki, które tu wklejam otwieracie na własną odpowiedzialność :P
Głosujcie na Łydkę Grubasa na ZB <prosi> :P |
|
|
|
 |
|
|