|
"Pielgrzymka" na Woodstock |
| Autor |
Wiadomość |
Włóczykij
Forumowy prawiczek Wielki Tułacz
Wiek: 23 Dołączył: 07 Sie 2011 Posty: 15 Skąd: Świata obywatel
|
Wysłany: Czw 12 Sty, 2012
|
|
|
Ja w tym roku planuje pójść na Woodstock.
To tylko 500 km z Warszawy do Kostrzyna.
Póki co jest nas dwóch, bierzemy plecaki, jakiś namiot i mamy półtorej tygodnia na podróż.
Ktoś chce iść z nami?
Jak powstanie dokładna trasa to pewnie ją tu zamieścimy. Chcemy znaleźć fajnych ludzi i miejsca po drodze, zatrzymać się gdzieś od czasu do czasu, wykąpać, wypić coś itd. |
|
|
|
 |
Raczkins
Lubi pieprzyć ...po co się bać, skoro w duszy gra muzyka...

Wiek: 24 Dołączyła: 19 Lis 2010 Posty: 482 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Czw 12 Sty, 2012
|
|
|
| Włóczykij napisał/a: | Ja w tym roku planuje pójść na Woodstock.
To tylko 500 km z Warszawy do Kostrzyna.
Póki co jest nas dwóch, bierzemy plecaki, jakiś namiot i mamy półtorej tygodnia na podróż.
Ktoś chce iść z nami?
Jak powstanie dokładna trasa to pewnie ją tu zamieścimy. Chcemy znaleźć fajnych ludzi i miejsca po drodze, zatrzymać się gdzieś od czasu do czasu, wykąpać, wypić coś itd. |
z tego co wiem Matys planuje coś podobnego, tylko zgadać sie tzreba czy macie sobie po drozdze;) |
_________________ raczkins.flog.pl
 |
|
|
|
 |
kowal
Rozkręca sie

Dołączył: 19 Sty 2011 Posty: 105 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 12 Sty, 2012
|
|
|
może i ja się podejmę, w sumie miałem podobny pomysł :)
ale to jeszcze jest czas, żeby o tym pomyśleć :) |
|
|
|
 |
zlowieszczy4
Lubi pieprzyć

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2011 Posty: 504 Skąd: Walbrzych
|
|
|
|
 |
Sal_P
Coś już napisał chliporzyg odwantorniony
Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2011 Posty: 91 Skąd: San Skarżysko
|
Wysłany: Pią 13 Sty, 2012
|
|
|
| Kurde, też bym poszedł, tylko że w tym roku mam w planach tydzień na samym polu spędzić :D |
_________________ "Dopóki ludzie będą wielbić Cezarów i Napoleonów, dopóty będą się oni regularnie pojawiać i unieszczęśliwiać ludzkość." ~ Aldous Huxley |
|
|
|
 |
Włóczykij
Forumowy prawiczek Wielki Tułacz
Wiek: 23 Dołączył: 07 Sie 2011 Posty: 15 Skąd: Świata obywatel
|
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012
|
|
|
O fajnie, że pomysł się podoba :)
My prawdopodobnie pójdziemy, bo w tle zakład z flaszkami i honorem jest. Po pijaku pokrzyczeliśmy, że idziemy, zatem co poradzić, trzeba iść.
500 km z Warszawy.
Prędkość marszu człowieka to 5-6km/h, oczywiście bierzemy poprawki na plecaki które powinny być lekkie. W każdym razie myślę, że spokojnie możemy iść 10 godzin dziennie (czasem mniej, czasem więcej).
W takim wypadku dojście na Woodstock powinno zająć około 10 dni. Jak się sprężymy to będzie mniej. |
|
|
|
 |
Aras666
Po co tyle piszesz ? Always look on the bright side of life! :)

Dołączył: 18 Sty 2009 Posty: 1656 Skąd: Z nikąd
|
Wysłany: Nie 15 Sty, 2012
|
|
|
| zajebisty pomysł ;) powodzonka! |
_________________ Have a nice day!
 |
|
|
|
 |
regret666
Rozkręca sie jest MOC

Dołączyła: 22 Lis 2011 Posty: 224 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
Miałam to w planach na swój pierwszy woodstock (zeszły rok ;D), ale musiałam spędzić część czasu w pracy, toteż nie wypaliło :f
powodzenia życzę! a nuż udam się z wami? : ) |
|
|
|
 |
erazel
Rozkręca sie

Wiek: 23 Dołączył: 15 Lip 2010 Posty: 116 Skąd: kraków
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
był już tu w ubiegłym roku kozak, których chciał iść na wooda pieszo. Jeśli mnie pamięć nie myli, to skutecznie mu odradziliśmy ten pomysł. A zapierał się chłopaczyna rękoma i nogami, że pójdzie , że ma kondycje, siłę i doświadczenie.
Fakt, były trochę inne okoliczności (chciał iść sam), ale pomysł jak dla mnie również nietrafiony.
Przemyślcie to, wyobrażacie sobie w ogóle jaki to jest wysiłek dla organizmu maszerować 10h dziennie przez minimum 10 dni? macie jakiekolwiek doświadczenie? Chociażby w chodzeniu po górach (niekoniecznie wyczynowym)?
po pierwszych 8h marszu pęcherze jak w banku, a im dalej tym jeszcze gorzej. Zakładam oczywiście, że nie pójdziecie w trekkingach zamberlana lub podejściówkach salewy za 700pln, tylko w tramkpach, zwykłych adidasach lub glanach (a to już w ogóle kosmos dla stopy).
poza tym , nawet jeśli byście doszli, to po całym marszu powinniście mieć kilka dni na ogólnoustrojową regenerację organizmu (będziecie po prostu padnięci, jakby was przeruchało stado murzynów), a woodstock to jest chyba najmniej przyjazne miejsce na jakąkolwiek regeneracje, więc stan zmęczenia sie tylko pogłębi ;)
przemyślcie to chłopaki bo to nie takie hop siup. |
|
|
|
 |
Dezaprobator
Administrator

Wiek: 28 Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 1522 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
| A ja byłem na pielgrzymce do częstochowy i oprócz ogólnego zmęczenia nie odczułem jakichś skutków ubocznych. Dobre buty trochę mniej alkoholu niż zwykle i w drogę. |
_________________
Gość jak masz na imię ? |
|
|
|
 |
Kefir
Typowy spamer Przetwór mleczny

Wiek: 25 Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 1089 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
Właśnie, nie ma co przesadzać, a gościu w zeszłym roku dostał małą zjebkę, bo chiał iść sam, przejść 100km bez przerwy, a miał chyba 15 lat, do tego miał w planie ściemnić starym, że niby na obóz harcerski jedzie itp.
Tylko ja bym na ich miejscu rozłożyłbym to na 2 tygodnie, nie 10 dni. Ze spokojem, bez gonienia zbędnego, a i czas na zaobaczenie czegoś ciekawego po drodze jeśli się trafi. No i co pisze Dez nie chlać za dużo, bo Was nóżki faktycznie będą nap.... już po 2 dniach.
I nie trzeba butów za 700zł. Niskie treki na lato się za 200zł spokojnie kupi, a jak będzie dobra promocja to i taniej ale zainwestować w obuwie moim zdaniem trzeba. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agó
Lubi pieprzyć Agó, i tyle :)

Wiek: 18 Dołączyła: 06 Lip 2011 Posty: 377 Skąd: Częstochowa

|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
| Ja bym nie dała rady przejść takiej trasy, ale jeśli czujecie się na siłach. Mam nadzieje ze dodaliście do tych 10 dni (najlepiej 2 tygodni jak napisał Kefir) na dojście, kilka dni na odpoczynek na miejscu :) Po pokonaniu takiej drogi każdy byłby zmęczony, a chyba nie macie zamiaru odpoczywać w trakcie koncertów :P |
_________________ ....o ja pierdolę wróżka *.* |
|
|
|
 |
Włóczykij
Forumowy prawiczek Wielki Tułacz
Wiek: 23 Dołączył: 07 Sie 2011 Posty: 15 Skąd: Świata obywatel
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
|
|
|
Wstępnie zakładaliśmy, że wyruszymy 2 tygodnie przed Woodstockiem. Tak, aby mieć zapas dni na dojście i ewentualny odpoczynek, na pewno będziemy chcieli dojść kilka dni przed oficjalnym startem imprezy.
Zdajemy sobie sprawę z wszelkich problemów wynikających z takiej podróży ;)
Przemyśleliśmy wiele problemów jakie można mieć i nie będzie to "hurra idziemy", a raczej przemyślana podróż do której postaramy się przygotować jak najlepiej.
Jeśli zapał nam nie minie to prędzej czy później wrzucimy tu naszą mapę podróży z trasą i planowanymi dniami dojścia do określonych punktów. Fajnie byłoby się gdzieś zatrzymać po drodze i poznać parę osób.
Choć z drugiej strony jeszcze kupa czasu, więc kto wie, może nic z tego nie wyjdzie. |
|
|
|
 |
zlowieszczy4
Lubi pieprzyć

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2011 Posty: 504 Skąd: Walbrzych
|
|
|
|
 |
Matys1214
Rozkręca sie Mów mi Matys ;)

Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 113 Skąd: Dwikozy
|
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012
|
|
|
Dziękuje Ci Raczkins, że wspomniałaś o mnie, lecz pamiętaj że za udaną obronę pierwszy dzień pijemy za Twoje ;D Ech w tym roku przez służbę żadne spotkanie mi nie wypaliło.
Siemasz Włóczykij.
Niestety mój drugi pomysł na bycie pierwszym w tym roku spalił na panewce. O powodach nie będę pisac. Wrócę więc chyba do pierwotnego pomysłu. Mianowicie w planach miałem spacerek o długości 650 km ;D z miasta Sandomierz. Jeśli wiesz gdzie owy Sandomierz się znajduje to spoko ;p
Ok a teraz do rzeczy.
Wraz ze mną gdy tylko nam odbije ma zamiar iśc mój kumpel + dwie dziewczyny z Łodzi. Niestety odnośnie dziewczyn nie jestem pewien czy na 100% się wybiorą. Jest to trochę zamotana historia ;) Mam nadzieję, że zrobiłeś już plan trasy, kosztorys ewentualnych wydatków i listę rzeczy do zabrania, które Twoim zdaniem są niezbędne.
Najlepiej będzie gdy się sam odezwiesz do mnie na GG: 28342586. Pogadamy sobie i wstępnie wyjaśnimy parę rzeczy.
Jak nie to ... system i biorę jedynie plecak pełen browarów ;) A ty jaką masz alternatywę? ;D
PS. Nie mogę się powstrzymac i muszę zapytac. Jakie masz doświadczenie w takich wypadach? Mówiąc 10 dni myślę, że sobie jaja robiłeś ponieważ nie sądzę byś był w stanie jak i większośc tu ludzi na forum zrobic 10 dni x 50 km bez przerw z plecakiem o znacznej wadze. Lekki plecak jak to ująłeś a wszystkie graty jakie się zabiera do tego typu wycieczek to dwa inne światy. Będąc na szkoleniu PP miałem spory plecak + prezent w postaci belki na ramieniu, która służyła do robienia tratwy. Po pierwszym dniu moje barki / ramiona były zirytowane taskaniem tego wszystkiego. Większośc ludzi zaś była zesrana zaistniałą sytuacją i wycieczką po "Szadowskim lesie". Końcem dnia mieli jedynie siłe na umycie się w zimnej wodzie ;) i lulu ;D Ech nawet nie było z kim się piwa napic ;/ |
|
|
|
 |
|
|