Miałam bardzo długą notkę napisaną, ale coś wdusiłam, wszystko mi się skasowało i na znak protestu nic w tym temacie nie napiszę. Troszkę wściekła jestem, bo to dobra notka była - by była :///////
Offline
Osaa myślałam identycznie jak Ty i sie strasznbie przejechalam. Nauczyciele w szkole sredneij na wiecej sobie pozwalają a Ty nawet z nimi porozmawiac nie mozesz "bo oni zawsze mają racje" i tyle...
Offline
Widać na kiepskie liceum trafiłaś. Moje LO było bardzo dobre pod względem nauczycieli. Zawsze zdarzą się wyjątki, ale z reguły to już jednak jest inny poziom, "dzieciaki" też jakby bardziej dojrzałe, nie ma porównania między Gim a LO czy technikum.
Offline
No to pokoleji:
nie moge chodzic w porwanych spodniach, nie moge miec wiecej niz 3 kolczyki na jednym uchu, nie moge miec łańcucha przy spodniach,
Moja rada:
Nie wiem jak u Ciebie z opanowywaniem emocji i kontrolą stresu (ja mam to wyświczone dość dobrze) ale (nie obraź się) jeśli zdarza Ci się pierwszej podnieść głos to polecam tydzień przed rozpoczęciem roku w liceum zacząć pić melisę. Po czym w pierwszy dzień w szkole średniej przyjdź ubrana "normalnie" czyli w porwanych spodniach, miej wiecej niz 3 kolczyki na jednym uchu, i łańcucha przy spodniach. Poczym na każdej lekcji SPOKOJNIE! rozmawiaj z nauczycielem który będzie zaszokowany Twoim ubiorem i trzymaj się tych argumentów które podałem wcześniej, przynależność do subkultur, dlaczego chrześcijanie mogą nosić krzyżyki a skejci gacie do kolan i bluzy z kapturem, że ty nie jesteś taka jak inni i że chyba lepiej jak ktoś ma swój styl niż jak byś miała przychodzić w miniówce, u koszulce z dekoldem do pępka (możesz jeszcze kilka wymyślać). I tak na każdej lekcji. Nauczyciele zrozumieją, że jesteś "inna". Zresztą zapewniam Cię że będą o tobie rozmawiać w pokoju nauczycielskim.
mowia ze po szkole moge robic co chce ale w szkole mam wygladac jak "normalny człowiek" (słowa mojej szanownej pani dyrektor).
Jak by mnie nauczyciel/dyrektor powiedział coś takiego to gwarantuje Ci, że miałby duże problemy w pracy ;-) 15 min i list do kuratorium napisany, a to nie pozostanie wówczas bez echa :)
a podchodze do tego tak jak marcin, szanuje tych co mnie szanuja i dlatego tez [prowadze wojne z niektorymi nauczycielami.
I tego sie trzymaj tylko w nowej szkole przez pierwsze 3 tygodnie to ty ich szanuj jak oni nie zaczną Ciebie to wypowiedz oni nie i miej ich w dupie :evil:
co do farbowania, rozumiem walnac sobie na zielono wlosy, czerwono fioletowo, mozna zrozumiec ze sie burzą, ale nie rozumiem co im przeszkadzają naturalne kolory.
Powiem Ci że znam kilku ludzi którzy ufarbowali sobie włosy po pijaku na oryginalny kolor albo przegrali zakład i ufarbowali.
Ja przegrałem kiedyś zakład i koledzy po pijaku obcięli mnie na irokeza i chodziłem tak przez długi czas po czym ściąłem ale to z innych względów
Offline
edit
wypowiedz oni nie i miej ich w dupie
wypowiedz im wojnę i miej ich w dupie
Offline
Ciekawe co byś napisał w takim liście do kuratowium. "Pani dyrektor mówi, że mam się ubierać jak normalny człowiek"?? No sory :PPPP
Offline
no bez przesady ale ubierać się jak normalny człowiek oznacza że ona twierdzi że nie jestem normalny nie ubieram sie normalnie, po za tym nie twierdze że to by coś dało bo ona by się wyparła wszystkiego powiedziała że nie oto jej chodziło ale na pewno nie było by to dla niej przyjemne. Taka rozmowa z wizytatorem to zazwyczaj stres dla nauczycieli/dyrektorów i starają się jak najlepiej wpaść a tu nagle problem trzeba sie tłumaczyć
Offline
ja tam robie swoje i niech se gadaja i mnie opierdalaja... dzieki za rady ;-)
Offline
Tylko, ze są pewne granice wytyczone w regulaminie szkoły.
Offline
to tzeba zmienic szkole albo jebac regulamin :rolleyes:
Offline
U mnie w LO wszystko zależy od nauczyciela. Byla taka jedna wredna baba od geografii, ale na szczeście więcej tego przedmiotu miec nie bedę. Ogolnie nie mogę narzekać. Nauczyciele nie czepiaja sie wyglądu, przekladają nam sprawdziany i w sumie w wielu sprawach mozna się z nimi dogadać
Offline
|